PŚ w skokach: Sezon dopiero się rozkręca. Co jeszcze czeka nas w styczniu?

Triumf Dawida Kubackiego w 68. Turnieju Czterech Skoczni to już przeszłość. Przed nami kolejne konkursy Pucharu Świata i kolejne okazje do kibicowania polskim skoczkom. Co jeszcze czeka nas w tym miesiącu?

Już w najbliższy piątek karuzela PŚ zawita do włoskiego Predazzo. Najlepsi skoczkowie z całego świata zmierzą się w dwóch konkursach indywidualnych na skoczni normalnej (HS 104). Początkowo zmagania miały zostać rozegrane na obiekcie dużym (HS 135), jednak problemy techniczne pokrzyżowały plany organizatorom. Występ na Trampolino Giusseppe Dal Be będzie symboliczny dla Jakuba Wolnego, który 6 lat temu wywalczył tam tytuł Mistrza Świata Juniorów, a w zmaganiach drużynowych ekipa “biało-czerwonych” sięgnęła po złoto.

W kolejny weekend, tj. w dniach od 17. do 19. stycznia, PŚ zawędruje do Niemiec, gdzie w Titisee-Neustadt na obiekcie Hochfirstschanze (HS 142) rozegrane zostaną dwa konkursy indywidualne. Polscy kibice będą jednakże z niecierpliwością oczekiwać rywalizacji w kolejnej lokalizacji na mapie cyklu.

Tradycyjnie w ostatni weekend stycznia rolę gospodarza zmagań najwyżej rangi przejmie Zakopane. W stolicy polskich Tatr oglądać będziemy konkurs drużynowy oraz konkurs indywidualny. Czy dzięki podopiecznym Michała Doleżala na Wielkiej Krokwi zabrzmi Mazurek Dąbrowskiego? Rok temu w sobotę wygrali Niemcy, zaś w niedzielę triumfował Stefan Kraft. W naszej pamięci zapadła szczególnie dramaturgia zmagań drużynowych, w których David Siegel zagwarantował ekipie Niemiec zwycięstwo, jednak bardzo daleki skok przypłacił poważną kontuzją, której skutki odczuwa do dziś.

Źródło: informacja własna

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: