PŚ w Planicy: Kolejny triumf Stocha

Kamil Stoch wygrywa piątkowy konkurs w Planicy. Polak po skokach na odległość 245,0m i 234,0m pokonał o ponad trzy punkty Johanna Andre Forfanga. Na najniższym stopniu podium znalazł się Austriak Stefan Kraft. 

Różnice w czołówce po pierwszej serii były bardzo niewielkie, a na prowadzeniu znajdował się Kamil Stoch. Taką samą odległość jak Polak uzyskał Robert Johansson. Dzisiejszy jubilat z Norwegii i Stoch wylądowali na 245,0m, ale skok Polaka był lepiej oceniony i to on o niespełna pięć punktów wyprzedzał lidera wikingów. Tuż za swoim rodakiem znajdował się Johann Andre Forfang, który był trzecim ze skoczków, którzy przekroczyli znajdujący się na 240m punkt HS. Znajdujący się na czwartej pozycji Stefan Kraft był ostatnim zawodnikiem, który miał bliski kontakt punktowy z czołową trójką, a do drugiego Johanssona tracił zaledwie punkt.

W czołowej dziesiątce znajdował się jeszcze jeden z Polaków, Dawid Kubacki po locie na 212,5m plasował się na 9. pozycji. Awans do drugiej serii zapewnili sobie jeszcze dwaj polscy skoczkowie, Stefan Hula jako 27. i Jakub Wolny jako 30. Szczęścia zabrakło niestety naszemu ostatniemu zawodnikowi, który dzisiaj startował. Maciej Kot mimo wylądowania na punkcie K, 200m o 0,7 punktu przegrał z Wolnym i zajął 31. lokatę. Piotr Żyła nie przebrnął wczorajszych kwalifikacji.

W finałowej rundzie najwyższą notę oraz najdłuższy skok oddał Johann Andre Forfang. Norweg za sprawą lotu na 234,5m przesunął się z trzeciej na drugą pozycję. Taką samą odległość uzyskał Stefan Kraft, jednak jego skok był minimalnie słabiej oceniony. Mimo wszystko Austriak podobnie jak Norweg awansował w klasyfikacji o jedną pozycję i tym samym zepchnął z podium Roberta Johanssona. “Wąsacz” z Norwegii oddał tym razem słabszy skok i wylądował zaledwie na 227,5m przez co nie miał szans ze skaczącymi o siedem metrów dalej rywalami. Jak zwykle w ostatnim czasie pogodził wszystkich Kamil Stoch. Polak wylądował zaledwie pół metra bliżej od Forfanga i Krafta, ale wywalczona przewaga w pierwszej serii pozwoliła mu na spokojne zwycięstwo. Dzisiejszy triumf Polaka jest jego ósmym w tym sezonie i trzydziestym w całej karierze.

W czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze dwaj Norwegowie Anders Fannemel, który na półmetku zajmował 7. pozycję, ale za sprawą lotu na 233m awansował na 5. miejsce oraz lider lotów Andreas Stjernen, który przesunął się z 11. na 8. lokatę. Jako szósty został sklasyfikowany pierwszy z Niemców Richard Freitag i tym samym zapewnił sobie drugą pozycję w PŚ. Po słabszej części sezonu do formy wraca Junshiro Kobayashi, starszy z japońskich braci dopiero po raz drugi od Turnieju Czterech Skoczni zakończył konkurs w pierwszej dziesiątce. Na wiele więcej na pewno liczyli kibice gospodarzy, Słoweńcy od lat należą do wybitnych lotników i mieli nadzieję, że nieudany sezon chociaż zakończą sukcesem na swojej ziemi w Planicy. Jednak na chwili radości będą zmuszeni poczekać przynajmniej do jutrzejszego konkursu, bo o ile zawodnicy Gorana Janusa zaprezentowali się lepiej niż w trakcie Raw Air to dopiero dziewiątą pozycja najwyżej sklasyfikowanego Słoweńca Anze Semenica jest dużo poniżej oczekiwań.

Dawid Kubacki w drugiej serii oddał lot na 220,0m dzięki czemu utrzymał swoją dziewiątą pozycję. Jako jedyny z Polaków w finałowej rundzie zmienił lokatę Stefan Hula. Nasz najbardziej doświadczony skoczek awansował o pięć pozycji i został sklasyfikowany na 22. miejscu. Podobnie jak Stoch i Kubacki swoją pozycję utrzymał Jakub Wolny, który wywalczył do klasyfikacji PŚ jeden punkt.

W klasyfikacji Planica 7 nadal prowadzi Johann Andre Forfang, ale za sprawą dzisiejszych świetnych lotów na 2. miejsce awansował Kamil Stoch, który do Norwega traci 23,6 punktu. Bardzo wysokie szóste miejsce zajmuje kolejny z naszych zawodników Dawid Kubacki. O ile czołowe pozycje w klasyfikacji PŚ są już zapewnione o tyle bardzo ciekawie zapowiada się walka w Pucharze Narodów. Polacy nadal zajmują trzecią pozycję, ale do drugich Niemców tracą już zaledwie 109 punktów. Także nie bez szans pozostaje w klasyfikacji lotów  Kamil Stoch. Polak zajmuje obecnie trzecie miejsce, a jego strata do prowadzących Norwegów jest wciąż spora, ale nie niemożliwa do odrobienia. Z pierwszym Andreasem Stjernenem przegrywa o 62 oczka, a do Roberta Johanssona traci 50 punktów. Odpowiedzi na wszystkie niewiadome jakie pozostały w tym sezonie poznamy po jutrzejszym konkursie drużynowym oraz po niedzielnym konkursie indywidualnym.

Pełne wyniki

Źródło: Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.