PŚ w Nowym Meście: Johannes Thingnes Boe nie zwalnia tempa, Łukasz Szczurek blisko punktów

fot. youtube.com

fot. youtube.com

Johannes Thingnes Boe wygrał kolejne w tym sezonie zawody Pucharu Świata. Norweg dziś był bezkonkurencyjny w sprincie i swoje czwarte zwycięstwo odniósł w świetnym stylu, właściwie deklasując konkurencję. Drugi był Rosjanin Aleksandr Łoginow, a na trzecim miejscu finiszował Szwed Martin Ponsilouma. Długo w grze o punkty PŚ liczył się Łukasz Szczurek.

Mistrz olimpijski z Pjongczangu nie mógł sobie wymarzyć lepszego początku sezonu. Johannes Thingnes Boe podczas inauguracji biathlonowego Pucharu Świata nie zajął co prawda miejsca na podium, ale potem odniósł trzy zwycięstwa z rzędu. Przed tygodniem w biegu pościgowym w Hochfilzen Norwegowi przytrafił się gorszy dzień i ponownie nie znalazł się w czołowej trójce, ale dziś powetował sobie to niepowodzenie. W sprincie Boe był bezkonkurencyjny, a swoje okazałe zwycięstwo zawdzięcza doskonałej postawie biegowej, ale i strzeleckiej. Młodszy z norweskich braci nie pokonywał żadnej rundy karnej, a na dodatek doskonale biegł, co złożyło się na dużą przewagę.

Drugie miejsce w dzisiejszych zawodach zajął Aleksandr Łoginow, który, podobnie jak Boe, ani razu nie pomylił się na strzelnicy. Reprezentant Rosji ostatecznie stracił do lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 21 sekund. Na trzeciej lokacie sklasyfikowany został Martin Ponsilouma. Młody Szwed nie biegał rund karnych i to pozwoliło mu po raz pierwszy w karierze stanąć na podium w zawodach najwyższej rangi. Ponsilouma stracił do Johannesa Boe 54 sekundy.

Czwarte miejsce zajął Szwajcar Benjamin Weger (+1:03,5), piąty był Simon Desthieux (+1:03,7), a szósty Julian Eberhard (+1:04,6). Na siódmym miejscu sklasyfikowano Antonina Guigonnat (+1:07,3), ósmy był Tarjei Boe (+1:08,8), dziewiąty Henrik L’Abee-Lund (+1:10,3), a czołową dziesiątkę zamknął Erlend Bjoentegaard (+1:12,4). Fatalnie spisał się Martin Fourcade, który pudłował aż czterokrotnie i nawet dobry bieg (czwarte miejsce w tej specjalności) nie pozwolił mu na zdobycie punktów. Reprezentant Trójkolorowych został sklasyfikowany na 43. miejscu tuż za plecami Łukasza Szczurka, który był dziś najlepszym biathlonistą z Polski.

30-latek z Sanoka ani razu nie pomylił się na strzelnicy i na kolejnych punktach pomiaru plasował się w okolicach czwartej dziesiątki. Ostatecznie reprezentant Polski zajął 42. miejsce, otarł się o punkty i jako jedyny z biało-czerwonych zakwalifikował się do biegu pościgowego. Andrzej Nędza-Kubiniec z trzema pudłami był 94., a Grzegorz Guzik także z trzema niecelnymi strzałami został sklasyfikowany na 82. pozycji.

Wyniki

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.