PŚ w Kontiolahti. Kto by wymyślił taką inaugurację? Nieoczekiwane rozstrzygnięcia

screen - TVP Sport

Szwed Martin Ponsiluoma wygrał bieg indywidualny w Kontiolahti w ramach inauguracji biathlonowego Pucharu Świata 2022/2023. Niespodziewanie drugie miejsce zajął Szwajcar Niklas Hartweg, a trzecie Niemiec David Zobel. Polacy nieudanie rozpoczęli zimę. Najlepiej z nich spisał się Grzegorz Guzik. 

screen – TVP Sport

Podium-niespodzianka

Za nami inauguracja biathlonowego Pucharu Świata 2022/2023. Do rywalizacji w fińskim Kontiolahti przystąpili najpierw panowie. Rozstrzygnięcia biegu indywidualnego na 20 kilometrów z pewnością mogły zaskoczyć niejednego kibica dyscypliny. Triumf odniósł Martin Ponsiluoma. Szwed jest świetnym zawodnikiem, ale często zmaga się chimerycznym strzelaniem. Przed sezonem niewiele wskazywało na to, że to on jako pierwszy założy żółtą koszulkę lidera PŚ 2022/23. Tym bardziej, że podczas sprawdzianu w Idre w skróconym biegu indywidualnym spudłował aż 10 razy.

W Kontiolahti zaprezentował się jednak świetnie. Strzelił 19/20, znakomicie pobiegł i wygrał zmagania. Bezpośrednio za nim uplasowały się jeszcze większe niespodzianki biegu inauguracyjnego zimę. Drugie miejsce zajął bezbłędny Niklas Hartweg. Dla 22-letniego Szwajcara to zdecydowanie największe osiągnięcie w karierze. Dotychczas najwyżej plasował się na siedemnastej lokacie w zawodach najwyższej rangi.

Norwegia i Francja pod kreską

Na najniższym stopniu stanął David Zobel. Niemiec, podobnie jak Hartweg, był do tej pory daleko od lokat na podium. Podczas środowych zmagań strzelał jednak bezbłędnie i o 1,6 sekundy pokonał czwartego kolegę z reprezentacji Romana Reesa, który z kolei raz pomylił się na strzelnicy. Piątkę zamknął Sebastian Samuelsson (19/20). Dopiero szóste miejsce zajął najlepszy z Norwegów. Mowa o Sturli Laegreidzie. 25-latek miał czyste konto do stanu 18/18. Ostatnie oba stały były w jego wykonaniu niecelne, co skutkowało tym, że wypadł on z walki o triumf.

Siódmy był Vetle Christiansen, ósmy świetny Litwin Vytautas Strolia, a dziewiąty dopiero Francuz Fabien Claude. Dziesiątkę zamknął Erlend Bjoentegaard. Dwunaste miejsce zajął Johannes Boe. Norweski mistrz pomylił się aż czterokrotnie. Dał jednak sygnał rywalom, że jest niesamowicie mocny biegowo. Na trasie miał czas lepszy od drugiego Ponsiluomy o blisko 50 sekund.

Polacy słabo rozpoczęli tegoroczne zmagania. Najlepszy z nich Grzegorz Guzik uplasował się na 49 lokacie. Najbardziej doświadczony podopieczny Rafała Lepela dobrze strzelał (18/20), ale słabo pobiegł. 80. był Andrzej Nędza Kubiniec (16/20), a junior 94. Jan Guńka (12/20).

Wyniki biegu indywidualnego

Źródło: informacja własna