PŚ w Kontiolahti. Dorothea Wierer wróciła na zwycięską ścieżkę, fatalny występ Polek

fot. Mateusz Król

Dorothea Wierer od zwycięstwa rozpoczęła marsz po obronę wywalczonej w ubiegłym sezonie Kryształowej Kuli. Włoszka wygrała bieg indywidualny w Kontiolahti i została pierwszą liderką klasyfikacji generalnej w tej edycji Pucharu Świata. Podium uzupełniły Denise Herrmann i Johanna Skottheim. Słabo spisały się Polki, które nie tylko nie zdobyły dziś punktów, ale wszystkie uplasowały się w drugiej połowie stawki. Najwyżej sklasyfikowano Karolinę Pitoń, która była 53.

fot. Mateusz Król

Bieg indywidualny na dystansie 15 kilometrów zainaugurował zmagania biathlonistek w kolejnej edycji Pucharu Świata. Premierowe zawody sezonu 2020/2021 zakończyły się zwycięstwem obrończyni Kryształowej Kuli Dorothei Wierer, która popisała się dziś nie tylko bezbłędnym strzelaniem, ale także dobrym biegiem. Włoszka na prowadzenie wysunęła się po drugiej wizycie na stadionie i po kolejnych próbach strzeleckich powiększała swoją przewagę.

Przed ostatnią rundą biegową Wierer miała – zdawałoby się – bezpieczny zapas czasowy nad rywalkami, ale wtedy w szaleńczą pogoń ruszyła Denise Herrmann, która w korespondencyjnym pojedynku z liderującą biathlonistką z Półwyspu Apenińskiego odrobiła ponad pół minuty. Ostatecznie zawody zakończyły się triumfem obrończyni Kryształowej Kuli, która pokonała Niemkę o niespełna sekundę. Na najniższym stopniu podium stanęła Szwedka Johanna Skottheim (+24,1 sek), dla której jest to pierwsze podium w karierze.

Dzisiejsza rywalizacja w Kontiolahti była też niezwykle udana dla pozostałych reprezentantek Kraju Trzech Koron, które udowodniły, że ich drużyna jest niezwykle mocna. Czwarte miejsce zajęła Elvira Oeberg (+34,1 sek), piąta była Linn Persson (+36,8 sek), siódma Hanna Oeberg (+1:23,7 min), a na jedenastej pozycji uplasowała się Mona Brorsson (+1:59,7 min).

Na przeciwnym biegunie były Norweżki, które nie liczyły się w walce o czołowe lokaty. Marte Olsbu Roeiseland finiszowała na dwudziestym czwartym miejscu (4 minuty karne), Ingrid Landmark Tandrevold (3 minuty karne) była 28., a Tiril Eckhoff z siedmioma pudłami uplasowała się poza czołową czterdziestką.

Polki nie zaliczą dzisiejszego biegu do udanych, ponieważ żadnej z nich nie udało się zdobyć punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Biało-czerwone słabo spisały się na trasie i na strzelnicy, co przełożyło się na niskie miejsca w klasyfikacji biegu.

Najlepiej z grona podopiecznych Michaela Greisa spisała się Karolina Pitoń, która zajęła 53. miejsce. Dwa “oczka” niżej sklasyfikowano Monikę Hojnisz-Staręgę, która z trzema pudłami uplasowała się na 55. pozycji. Kinga Zbylut (3 minuty karne) była 60., a z 71. czasem finiszowała Kamila Żuk.

Wyniki zawodów

Źródło: informacja własna