PŚ w Kontiolahti. Biathloniści wracają na trasy. Bieg indywidualny na dobry początek sezonu (lista startowa)

fot. IBU/Mateusz Król/screen Eurosport

Na ten moment czekali wszyscy kibice dwuboju zimowego. Po 254 dniach biathloniści powrócą na trasy, by powalczyć o zwycięstwo w 46. edycji Pucharu Świata. Na początek czekają nas emocje związane z biegiem indywidualnym panów. Który z zawodników rywalizujących w Kontiolahti zostanie pierwszym liderem klasyfikacji pucharowej?

fot. IBU/Mateusz Król/screen Eurosport

Czy ktoś powstrzyma Laegreida?

Po raz trzeci z rzędu rywalizację o Kryształową Kulę biathloniści rozpoczną od biegu indywidualnego. O trzecie zwycięstwo z rzędu w zmaganiach inaugurujących pucharowy sezon powalczy też Sturla Holm Laegreid. O ile w 2020 roku jego tryumf był wielkim zaskoczeniem, o tyle wiktoria z kolejnego sezonu nie budziła już większego zdziwienia. Należy bowiem zaznaczyć, że zawodnik z Baerum w sezonie 2020/2021 nie poprzestał na jednym zwycięstwie. Tamtejszą edycję Pucharu Świata zakończył na drugiej pozycji z siedmioma wygranymi biegami. Rok później w klasyfikacji pucharowej uplasował się na tym samym miejscu. Wówczas jednak na swoim koncie miał „zaledwie” dwa zwycięstwa.

Wydaje się, że i w tym roku 25-latek z Norwegii powinien być jednym z głównych kandydatów do zostania pierwszym liderem Pucharu Świata. Bez wątpienia, bieg indywidualny jest konkurencją dającą mu swoisty handicap. Laegreid znany jest bowiem ze znakomitej skuteczności na strzelnicy. W konkurencji, w której zawodnicy oddają 20 strzałów i mają do przebiegnięcia 20 kilometrów, a każdy niecelne strącenie skutkuje minutową karą, precyzyjne strzelanie stanowi klucz do sukcesu. Dodajmy także, że czterokrotny mistrz świata już w przedsezonowych startach potwierdził wysoką dyspozycję. Czy ktokolwiek będzie więc w stanie go pokonać we wtorkowe popołudnie?

Chętnych do zwycięstwa nie brakuje

Szyki młodego Norwega z pewnością postarają się pokrzyżować jego reprezentacyjni koledzy, z braćmi Boe na czele. Odnotujmy, że w ubiegłym sezonie po małą Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji biegu indywidualnego sięgnął starszy z rodzeństwa, Tarjei. Dodatkowo, w przedsezonowych startach w Sjusoen to właśnie słynni bracia stawali na przeszkodzie w drodze do zwycięstw Laegreida.

Nie można lekceważyć także między innymi Francuzów czy Szwedów. Jak doskonale pamiętają kibice biathlonu, najlepszym zawodnikiem ostatniego sezonu olimpijskiego był reprezentant „Trójkolorowych”, Quentin Fillon Maillet. Minionej zimy dobrze spisywali się także jego koledzy z drużyny. Groźni powinni być również Sebastian Samuelsson czy Martin Ponsiluoma ze Szwecji. Do walki o zwycięstwo z pewnością wmieszają się także przedstawiciele innych nacji.

Trzech na start

Do pierwszego biegu sezonu 2022/2023 zgłoszono łącznie 102 zawodników z 25 państw. W gronie tym jest trzech Polaków. Pierwszym z Biało-Czerwonych, który pojawi się na trasie, będzie Grzegorz Guzik. Wystartuje on z numerem 6. Jako 46. do rywalizacji przystąpi Andrzej Nędza Kubiniec. Najdłużej z podopiecznych trenera Rafała Lepela na swój start będzie czekał Jan Guńka. Na trasie pojawi się on z numerem 76.

Pierwsze zawody 46. edycji Pucharu Świata w biathlonie rozpoczną się 29 listopada (wtorek) o godzinie 13:15. Tym, który oficjalnie zainauguruje nowy sezon, będzie Tommaso Giacomel z Włoch.

Lista startowa biegu indywidualnego mężczyzn

Źródło: informacja własna