PŚ w Hochfilzen. Triumf Johannesa Dale, Grzegorz Guzik z awansem do biegu pościgowego

Fot: © Thonfeld/IBU

Na zakończenie dnia podczas zawodów biathlonowego Pucharu Świata w Hochfilzen doszło do kolejnej niespodzianki. Najlepszy w sprincie na dystansie 10 km okazał się bowiem 23-letni Norweg Johannes Dale, dla którego jest to pierwsze zwycięstwo w karierze. Podium uzupełnili Francuzi: Quentin Fillon Maillet i Fabien Claude. Awans do biegu pościgowego z grona reprezentantów Polski wywalczył tylko Grzegorz Guzik, który zajął 55. miejsce.

Fot: © Thonfeld/IBU

Piątkowy sprint w Hochfilzen dostarczył kibicom wielu emocji w dużej mierze ze względu na to, że faworyci byli rozrzuceni po całej liście startowej. Większość z nich znalazła się jednak mniej więcej w połowie stawki i dlatego byliśmy świadkami sporych przetasowań na kolejnych punktach pomiaru.

Jako pierwszy bardzo wysoko poprzeczkę zawiesił Sebastian Samuelsson, który startował z numerem 10. Szwed był bezbłędny na strzelnicy i dość długo utrzymywał się na prowadzeniu, ale potem wyprzedzali go kolejni rywale i okazało się, że celne strzelanie nie dało mu dziś miejsca na podium. Wicelider klasyfikacji generalnej ostatecznie uplasował się na piątej pozycji.

Zawody zakończyły się triumfem Johannesa Dale. 23-letni Norweg już w poprzednich startach sygnalizował wysoką formę, ale dziś do doskonałej dyspozycji biegowej dołożył bezbłędne strzelanie i nie dał szans swoim konkurentom. Reprezentant Kraju Fiordów o siedemnaście sekund wyprzedził Quentina Fillon Maillet, który także dziś ani razu nie spudłował. Na najniższym stopniu podium, mimo jednej rundy karnej, stanął kolejny z Trójkolorowych – Fabien Claude (+29 sek).

Poza czołową trójką po raz pierwszy w sezonie 2020/2021 znalazł się lider klasyfikacji generalnej Johannes Thingnes Boe. Norweg, startujący z numerem 89., musiał się dziś zadowolić czwartą lokatą. Piąty był wspomniany wcześniej Samuelsson, szósty Emilien Jacquelin, a siódmy Vetle Sjastad Christiansen. Na ósmej pozycji sklasyfikowano Benedikta Dolla, dziewiąty był Sturla Laegreid, a dziesiątkę zamknął Erik Lesser.

Z grona reprezentantów Polski najlepiej spisał się Grzegorz Guzik, który jako jedyny awansował do sobotniego biegu pościgowego. 29-latek miałby szanse na lepszy wynik, ale dwie rundy karne w stójce pozbawiły go możliwości walki o pucharowe punkty.

Andrzej Nędza-Kubiniec z dwoma pudłami zajął 80. miejsce, Wojciech Skorusa, który także pokonywał dwie rundy karne był 104. Dopiero 106. miejsce zajął Marcin Szwajnos, który w pozycji stojącej ani razu nie trafił do celu.

Wyniki

Źródło: informacja własna