PŚ w Engelbergu. Kubacki pójdzie za ciosem? Czas przełamać Gross-Titlis-Schanze (lista startowa)

fot. Tomasz Markowski

Już za kilka godzin poznamy zwycięzcę siódmego konkursu indywidualnego 44. edycji Pucharu Świata w skokach narciarskich. Jednym z faworytów do tryumfu na szwajcarskiej ziemi jest aktualny lider klasyfikacji pucharowej, Dawid Kubacki. Co ciekawe, nowotarżanin nigdy nie stanął na podium w Engelbergu. Czy tym razem Polak okiełzna Gross-Titlis-Schanze?

fot. Tomasz Markowski

Pomyślne miejsce dla Polaków

Engelberg jest dla polskiej kadry miejscem magicznym. Jej przedstawiciele wielokrotnie stawali tu bowiem na podium. Dziesięć razy sztuki tej dokonał Kamil Stoch (dwa zwycięstwa, sześć drugich miejsc, dwie trzecie lokaty). Pięciokrotnie zmagania w czołowej trójce kończył tu Adam Małysz (po jednym zwycięstwie i drugim miejscu, trzy trzecie pozycje), trzy razy na podium meldował się Piotr Żyła (dwa drugie miejsca i jedno trzecie), dwukrotnie zaś z pucharowego „pudła” cieszył się tu Jan Ziobro (pierwsza i trzecia pozycja). Łącznie więc Biało-Czerwoni dwudziestokrotnie zmagania w Engelbergu kończyli na podium.

Czas się przełamać

W gronie osób kończących zmagania na Gross-Titlis-Schanze w czołowej trójce na próżno jednak szukać nazwiska obecnego lidera Pucharu Świata w skokach narciarskich. Pochodzący z Nowego Targu zawodnik najwyżej w Engelbergu uplasował się na piątej pozycji. Miało to miejsce 16 grudnia 2018 roku. Teraz jednak Kubacki jest w znakomitej dyspozycji. Udowodnił to choćby w kwalifikacjach, w których zajął trzecią lokatę. Naturalnym wydaje się więc, że stał się on jednym z głównych faworytów do zwycięstwa w Szwajcarii. Czy w seriach konkursowych potwierdzi on świetną formę i w konsekwencji stanie na podium zawodów w Engelbergu? Trzymamy kciuki, by tak właśnie było.

Ich również zobaczymy

Na starcie zawodów w Engelbergu tradycyjnie ujrzymy 50 skoczków narciarskich. Reprezentować będą oni 13 państw. W polskich barwach wystąpią: Jakub Wolny, Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek, Kamil Stoch, Piotr Żyła i – wspomniany wcześniej – Dawid Kubacki. Piątkowych kwalifikacji nie przebrnął Tomasz Pilch. Najlepszy był w nich Halvor Egner Granerud. Bezpośrednio za Norwegiem uplasował się Stefan Kraft z Austrii. Wydaje się więc, iż to właśnie wspomniana dwójka powinna być najgroźniejsza dla Kubackiego w sobotnich zmaganiach. Czy tak właśnie będzie? O tym przekonamy się już niebawem.

Początek konkursu zaplanowano na godzinę 16:00. O 14:45 ma natomiast rozpocząć się seria próbna.

Lista startowa

Źródło: informacja własna