PŚ w biegach. Rywalizacja w Oslo pod znakiem zapytania

Niepokojące wieści docierają do nas z Norwegii. Z powodu trwającej pandemii koronawirusa i ograniczeń obowiązujących w „kraju fiordów” Puchar Świata w biegach narciarskich, który ma się odbyć w dniach 12-14 marca 2021 roku w Oslo, jest zagrożony.

Zgodnie z zaleceniami przedstawionymi przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego i Norweską Dyrekcję Zdrowia, wszystkie wydarzenia sportowe mające odbyć się na terenie Norwegii powinny zostać odwołane lub przełożone. Od zasady tej można jednak uczynić pewne wyjątki, które dotyczą „sportu najwyższego poziomu”.

W związku z powyższym, około trzydziestu międzynarodowych biegów narciarskich, które mają gościć w Norwegii, powinno zostać zwolnionymi z wyżej wskazanych zaleceń. Obecnie przyjezdnych do kraju obowiązuje siedmiodniowa kwarantanna. Wymagany jest także negatywny wynik testu na obecność koronawirusa.

Biorąc pod uwagę fakt, że ostatnie biegi tegorocznych mistrzostw świata odbędą się 6 i 7 marca, zawodnicy rywalizujący na najdłuższych dystansach czempionatu nie będą mogli wystartować w Oslo (12-14 marca) – nie spełnią bowiem wymogu siedmiodniowej kwarantanny. Jeśli więc norweskie „organizacje” medyczne nie zmienią bądź nie doprecyzują wprowadzonych przez siebie zaleceń, rywalizacja w jednym z najważniejszych miejsc na mapie Pucharu Świata w biegach narciarskich może nie tyle być zagrożona, co po prostu nie dojść do skutku. W podobnej sytuacji są zresztą skoczkowie, u których pod znakiem zapytania staje cały turniej Raw Air.

Źródło: nettavisen.no