Problemy przy budowie skoczni w Chochołowie

Zaplanowana na ten rok budowa skoczni w Chochołowie napotyka kolejne problemy. Okazało się, że teren budowy obiektu jest osuwiskowy. Konieczność jego zabezpieczenia oznacza wydanie większej ilości pieniędzy niż zaplanowano.

Skocznie w Chochołowie znajdują się aktualnie na etapie projektowania. Niestety podczas tej czynności wyszło na jaw, że na terenie znajduje się osuwisko. Co ciekawe, nie ma na ten temat informacji w planie zagospodarowania przestrzennego. Tego typu anomalia powinna się pojawić dopiero w sąsiedniej gminie, Witowie.

Budowa będzie zatem prowadzona pod ścisłym nadzorem geologicznym. Oznacza to znaczny wzrost kosztów inwestycji. Chociaż obiekt został wpisany na listę inwestycji strategicznych dla rozwoju polskiego sportu to jego budowa stanęła w tym momencie pod znakiem zapytania. Sceptycznie nastawiona do projektu jest opozycja. Ich zdaniem gmina mam w tym momencie ważniejsze wydatki związane z reformą edukacji i budową wodociągu.

Warto przypomnieć, że w Chochołowie miały powstać obiekty k-15 i k-30, doskonałe do szkolenia młodzieży. Ze względu na fatalną sytuację Średniej Krokwii, byłyby to jedyne obiekty tego typu na Podhalu. Zainteresowanie nimi byłoby zatem naprawdę spore. Ich obecność przyczyniłaby się do rozwoju szkolenia w regionie. W tym momencie utalentowana młodzież, żeby mieć optymalne warunki treningu musi podróżować w Beskidy, co odstrasza większość zainteresowanych.

Zuzanna Wydera

Źródło: tygodnikpodhalanski.pl

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.