Problemy bohaterki z Wisły. Konieczna operacja

Źródło: Youtube.com

To była wymarzona inauguracja sezonu dla młodej Szwedki – Fridy Westman. 21-latka w Wiśle po raz pierwszy w karierze stanęła na podium pucharowych zawodów. Jej szczęście nie trwało jednak długo. Zawodnika świeżo po występie zaczęła narzekać na problem z kolanem. Okazuje się, że sprawa jest naprawdę poważna.

Źródło: Youtube.com

Wielki wyczyn Westman na polskiej ziemi

Rywalizacja na skoczni im. Adama Małysza od początku układała się po myśli zawodniczki urodzonej w Ornskoldsvik. Podczas piątkowych kwalifikacji została na moment rekordzistką wiślańskiego obiektu (130,5 m), a podczas sobotniej rywalizacji znalazła się na miejscu czwartym. Przełom nastąpił jednak w niedzielę. Tego dnia Westman ukończyła konkurs na najniższym stopniu podium. Było to pierwsze miejsce w czołowej trójce dla reprezentanta Szwecji od trzydziestu lat. O wielkim sukcesie Skandynawka pisaliśmy szczegółowo tutaj >>>

Po sukcesie pojawiły się problemy

Niestety szczęście Westman nie trwało długo. Podczas jednego ze skoków pojawiły się dolegliwości bólowe w prawym kolanie zawodniczki.

– Poczułam ból przy podejściu do lądowania, ale przy tym wszystkim, co się wokół działo, trudno było nie cieszyć się chwilą. Po pewnym czasie zdałam sobie sprawę, że nie wszystko jest tak, jak powinno być – powiedziała Westman w rozmowie ze szwedzkimi mediami.

Obserwując skoki trzynastej zawodniczki minionej zimy gołym okiem można było dostrzec jej problemy z lądowaniem. Nikt nie przypuszczał jednak, że sprawa okaże się aż tak poważna. Kiedy konkursowa adrenalina opadła i Westman powróciła do treningów, dolegliwości jeszcze się nasiliły.

– Frida siedziała na rowerze i próbowała ćwiczyć, jednak wyraźnie sygnalizowała, że coś ją boli. Był to wyraźny sygnał, że coś jest nie tak – przyznał Andreas Aren, odpowiedzialny za skoki narciarskie w Szwedzkim Związku Narciarskim.

Konieczna będzie interwencja chirurgiczna

Pierwsze badania zostały wykonane w Norwegii, gdzie zawodniczka na co dzień trenuje. Nie dały one jednoznacznych wyników, przez co zawodniczkę przewieziono do kliniki w Sztokholmie. Otrzymane wieści nie były jednak zbyt optymistyczne. Wyniki wskazywały na uszkodzenie łąkotki oraz podejrzenie zerwania więzadła krzyżowego. Utalentowana skoczkini 23 listopada ma przejść zabieg atroskopii kolana. Wszystko wskazuje na to, że czeka ją dłuższa przerwa w startach.

– Nie chcę spekulować w żadną stronę. Trzymamy kciuki, aby wieści otrzymane po zabiegu były optymistyczne i wszystko skończyło się dobrze – dodał Aren.

Przypomnijmy, iż Frida Westman w przeszłości uszkodziła już łąkotkę oraz zerwała więzadła krzyżowe w obu kolanach. Miejmy jednak nadzieję, że podobnie jak wtedy, wszystko skończy się dobrze.

źrodło: skidor.com/Svt.se