Problem ze skocznią w Oberstdorfie. Inauguracja TCS zagrożona?

fot. M. Król

Niemieccy skoczkowie kilka dni temu mieli zaplanowany trening na dużej skoczni w Oberstdorfie. Ten jednak nie doszedł do skutku. Obiekt, który gościł najlepszych zawodników podczas tegorocznego czempionatu, nie nadaje się do skakania. Problem stanowi zeskok, który posiada wiele nierówności i ubytków. 

fot. M. Król

Dziury w zeskoku

W Oberstdorfie wrócił stary problem, który znamy jeszcze sprzed tegorocznych mistrzostw świata. Podobne problemy miewała skocznia im. Adama Małysza w Wiśle. Wiele jednak wskazuje na to, że mniejsze. Mamy bowiem koniec sierpnia, a u naszych zachodnich sąsiadów kłopot wciąż istnieje. – Potrzeba 650 tysięcy euro na naprawę – mówi Florian Speigl z Oberstdorfu. To jednak tylko wstępna wycena, opierająca się na tym, ile kosztowało to przed rokiem.

Tym razem jednak komitet organizacyjny chce dokładnie sprawdzić, dlaczego igelit na Audi Arenie tak mocno się przesuwa. To powoduje, że na zeskoku robią się dziury. Zimą co prawda śnieg uzupełnił ubytki i można było skakać, ale od tamtej pory obiekt był nieużywany. Na zeskoku kilka tygodni temu pojawili się testerzy, którzy przyznali, że ryzyko jest zbyt duże. Teraz zespół ekspertów dokładnie przyjrzy się temu, dlaczego dochodzi do takiej sytuacji na Schattenbergschanze.

TCS zagrożone?

Nasz niemiecki informator twierdzi, że wśród komitetu panuje popłoch. Każdy z nich chce dotrzeć do źródła problemu i dokładnie naprawić problem. – To może jednak zająć trochę czas. Niektórzy obawiają się nawet o inaugurację Turnieju Czterech Skoczni – mówi nam, chociaż woli pozostać anonimowy. W oficjalnym przekazie nie ma jednak informacji na temat zagrożenia otwarcia prestiżowej imprezy. Chociaż nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, jak długo potrwają badania, ile będzie kosztował remont i kiedy się zakończy.

Wiadomo natomiast, że raczej niewielkie szanse są na to, że skoczkowie przed sezonem pojawią się na obiekcie, którego rekordzista jest Sigurd Pettersen. Aktualnie gospodarze skoczni musieli odmówić treningów wszystkim zainteresowanym nacjom. To wprowadza pewną nowość w ich przygotowaniach, bowiem Oberstdorf zazwyczaj był podstawowym ośrodkiem. I tak chociażby Austriacy trenują  w Zakopanem. Często ekipy wybierają też Stams, Innsbruck, Predazzo, czy jak nasi skoczkowie w tym tygodniu Villach i Planicę.

Źródło: Informacja własna / br.de

Mateusz Król
Obserwuj