“Poza trasą” – opowieść z głębi duszy [recenzja]

Poza trasa 1500px caloscSkitoury kojarzą nam się w ostatnim czasie głównie z szaleństwem. Znamy straszny wypadek Gregora Schlierenzauera, który zjeżdżając z góry niewyznaczonymi trasami doznał groźnej kontuzji. Opowieść “Poza trasą” Rafała Urbanelisa przedstawia obraz tej dyscypliny z zupełnie innej strony.

Każdy, kto myśli o skitourach głównie jako formie szaleństwa i niepotrzebnego ryzyka, powinien jak najszybciej przeczytać najnowszą książkę popularnego blogera Rafała Urbanelisa. “Poza trasą” to nie jest zwykłe wydanie podróżnicze w stylu ludzi opisujących co widzieli i gdzie byli. Rafał Urbanelis odkąd tylko zaczął pisać bloga, stawia na uczucia jakie towarzyszą, kiedy tylko zakłada narty. Na okładce książki prócz tytułu i nazwiska autora widzimy ciekawy podtytuł: “Narty. Ludzie. Góry. Natura. Przyroda”. Doskonale, w prostych słowach, zapoznajemy się już na samym starcie z tym, co Rafał chce nam przekazać. W powieści podkreśla, że wchodzenie na nartach po wyznaczonych trasach dla niego nie mają sensu. Zbyt duża ilość osób i mało obcowania z naturą, którą można bliżej poznać poza trasami. “Dla mnie skitoury to właśnie doświadczenie gór, samotności, przyrody i możliwości zmierzenia się z własnymi słabościami” – ten cytat oddaje sposób, w jaki autor podchodzi do tego sportu. Narciarstwo poza torowe to po prostu coś więcej sport i to nawet ten ekstremalny. Dla wielu to po prostu forma życia.

Poza trasą można spotkać ludzi, poznać ich historie. To wszystko dzięki mniejszej frekwencji. Najcenniejszą wartością tej opowieści dla wielu marzących o wyprawach w największe góry świata jest to, że autor doradza w jaki sposób najtaniej udać się na taki wyjazd (np. na Alaskę). Jeśli też obawiacie się spotkania z niedźwiedziem, to po przeczytaniu tej książki nabędziecie praktycznych umiejętności radzenia w sobie w tak trudnych sytuacjach. Rafał Urbanelis używając pięknych, ale też prostych słów, doskonale oddaje w jak pięknych sposób można uzależnić się od adrenaliny, jaką daje chociażby heliskiing. “Poza trasą” to teoretycznie opowieść o zwykłych ludziach, ale też o ich pasji, miłości do narciarstwa. To wszystko splecione jest z podróżowanie, poznawaniem świata i samego siebie. Książka liczy ponad 300 stron, które czyta się z prędkością narciarza zjeżdżającego z najbardziej stromego stoku. Zaryzykuje stwierdzenie, że to jedna z najlepszych opowieści, jakie czytałem w ostatnich latach. Przemawia tu prawda i słowa z głębi duszy. Duszy zapalonego narciarza, który postanowił podzielić się tym wszystkim z czytelnikami.

Chętnie mogą nabyć książkę w przedsprzedaży pod tym LINKIEM. Można także zakupić ją z rabatem, który zostął przygotowany dla Was. Kod: SPORTS30 (30% rabatu).

Źródło: Informacja własna / WSQN

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.