Poważne problemy Andrzeja Stękały. Trener Maciusiak komentuje sytuację

O tym jak drogie jest wyczynowe uprawianie sportu wie każda osoba, która się tym kiedykolwiek zajmowała. Niedawno kibiców obiegła informacja o problemach, jakich doświadcza członek kadry B Andrzej Stękała. TVP Sport poprosiło o opinię na ten temat Macieja Maciusiaka, trenera, pod którego wodzą Stękała osiągał najlepsze wyniki.

O problemach Stękały głośno jest już od jakiegoś czasu. Rok temu po kilku miesiącach pracy ze Stefanem Horngacherem został zdegradowany z kadry A do B. Mówiono wtedy, że zawodnik nie poradził sobie ze skomplikowanymi ćwiczeniami, jakie wprowadził trener i dodatkowo ma problemy z wagą. Skoczek zupełnie nie przypominał tego zawodnika, który w sezonie 2015/16 zachwycał kibiców i ratował honor polskich skoków na arenie międzynarodowej.

Po słabym lecie, przyszła słaba zima. Zaledwie kilka startów w Pucharze Kontynentalnym podczas których zawodnik zdecydowanie nie błyszczał nie dawało wielkiej nadziei na poprawę formy. Dodatkowo, skoczek zaczął mieć problemy finansowe. Skoki narciarskie to drogi sport, a bez systematycznego punktowania w zawodach nie ma szans na to, by zwróciły się wydatki ponoszone na dojazdy na treningi czy sprzęt. Sytuacja zawodnika szybko pogorszyła się tak bardzo, że zmuszony był podjąć pracę na czas pomiędzy zgrupowaniami, by później mieć za co na nie jeździć.

Cała sytuacja bardzo zaniepokoiła Macieja Maciusiaka. Trener prowadził Stękałę podczas jego najlepszego sezonu. – Andrzej jest daleki od dawnej dyspozycji. Pozostaje wiara, że ze skoku na skok będzie lepiej – powiedział. Maciusiak podkreślił też w jak trudnej sytuacji znajdują się skoczkowie, którzy nie punktują w Pucharze Świata. – Musimy pamiętać o tych chłopakach. Skoki fajnie wyglądają w telewizji. Tak naprawdę zarabia jednak pięciu-sześciu chłopaków. A reszta? Klepie biedę. To często są ludzie z rodzin, w których się nie przelewa. Jak mają spokojnie trenować? Muszą myśleć jak zarobić, jak mieć na kawę z dziewczyną… – tłumaczył.

Wydawać by się mogło, że w kraju, którego zawodnicy są Mistrzami Świata w drużynie, skoczkom niczego nie brakuje. Sytuacja nie jest jednak tak różowa. Sponsorzy są, gdy skoczek jest na szczycie. Przy problemach, usuwają się jednak w cień. Dlatego tak ważne jest, by nie zostawiać zawodników samych sobie. Możemy tylko liczyć, że zarówno dla Stękały, jak i innych jego kolegów z kadry nie jest jeszcze za późno na odbudowanie dyspozycji.

Źródło: sport.tvp.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *