Polskie skocznie rozpoczynają sezon. Kruczek: “Nie ma już czasu na eksperymenty”

Olimpijska zima rozkręca się na dobre. Już w najbliższy weekend na “bocianiej” skoczni w Niżnym Tagile sezon zainaugurują panie. Trener polskich skoczkiń – Łukasz Kruczek przyznał, że najważniejsze nie będą jednak wyniki. – Podchodzimy do startów przede wszystkim zadaniowo. Podczas ostatnich skoków treningowych wypracowaliśmy sobie pewne schematy, które teraz będzie trzeba swobodnie i z pewnością siebie powtórzyć w warunkach startowych – powiedział 46- letni szkoleniowiec.

fot. Sportsinwinter.pl

Łukasz Kruczek: “Nie ma już czasu na eksperymenty”

Za nami inauguracja męskiego Pucharu Świata na skoczni Aist (HS 134) w rosyjskim Niżnym Tagile. Tydzień później, w tym samym miejscu olimpijską zimę rozpoczną panie. Na starcie rywalizacji w obwodzie swierdłowskim nie zabraknie reprezentantek Polski. Trener Łukasz Kruczek już wcześniej zdecydował, że o pierwsze punkty w sezonie 2021/22 powalczą Kinga Rajda, Nicole Konderla oraz Kamila Karpiel. Kadrowiczki, wraz ze sztabem szkoleniowym, wczoraj wieczorem zameldowały się w Pradze, skąd dziś wyruszyły do Rosji. Na miejscu zawodniczki odbędą jedną jednostkę treningową, w celu oswojenia się z warunkami typowo zimowymi.

W jakiej formie są zawodniczki Łukasza Kruczka i jakie cele stawiają sobie na rozpoczęcie rywalizacji? – Jestem dobrej myśli. Podczas ostatniego zgrupowania w Hinzenbach Nicole Konderla utrzymała poziom z ostatnich miesięcy. Kamila Karpiel również skakała bardzo solidnie, choć były to troszkę słabsze próby, niż te konkursowe z mistrzostw Polski. Kingi Rajdy w Austrii zabrakło, jednak o jej formę również jestem spokojny – stwierdził szkoleniowiec z Buczkowic.

– Podchodzimy do startów przede wszystkim zadaniowo. Podczas ostatnich skoków treningowych wypracowaliśmy sobie pewne schematy, które teraz będzie trzeba swobodnie i z pewnością siebie powtórzyć w warunkach startowych. Nie ma już czasu na eksperymenty – dodał 46- latek.

Przypomnijmy, że w minionego lata zarówno Kinga Rajda, jak i Nicole Konderla regularnie punktowały w zawodach z cyklu Grand Prix. Kamila Karpiel startowała z kolei w zawodach niższej rangi, jednak z bardzo dobrej strony pokazała się podczas ostatnich mistrzostw Polski w Zakopanem, zgarniając pełną pulę.

Historyczny sezon

Tej zimy zawodniczki czeka aż 26 indywidualnych konkursów. To najwięcej od momentu zainaugurowania kobiecej edycji Pucharu Świata, a więc od sezonu 2011/12. Punktem kulminacyjnym tegorocznych zmagań będą oczywiście XXIV Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie, w ramach których skoczkinie powalczą o indywidualne krążki 5 lutego, a dwa dni później także w tzw. rywalizacji mieszanej. Trener Kruczek przyznał, że dla jego podopiecznych każdy ze startów ma równorzędną wartość, a te olimpijskie, choć niezwykle prestiżowe, będą traktowane jak każde inne.

Uczestniczki rywalizacji w Chinach wyłoni specjalny ranking prekwalifikacyjny. Bardzo bliskie wywalczenia olimpijskiej przepustki są Kinga Rajda oraz Nicole Konderla. Nie bez szans są jednak pozostałe kadrowiczki. –  Kinga i Nicole wywalczyły kwalifikację dla kraju i są również na dobrej drodze, by uzyskać kwalifikacje indywidualne. Mimo wszystko liczymy na pozostałe zawodniczki. Szanse nadal są – zaznaczył były trener męskiej kadry polskich skoczków.

Dodajmy, że inauguracyjne konkursy na kompleksie Aist (HS 97) w Niżnym Tagile zaplanowano na najbliższy piątek oraz sobotę.

źródło: informacja własna