Polska kadra biegowa z ciężarówką jak w Norwegii?

fot. 40ton.net
fot. 40ton.net

Wygląda na to, że w szeregach Polskiego Związku Narciarskiego pojawiają się pogłoski o zdecydowanym rozwoju polskiego narciarstwa biegowego. Dobre wyniki w minionym sezonie zwróciły myśli działaczy nad zakupieniem naszej kadrze ciężarówki serwisowej. Brakuje jednak pieniędzy.

Temat poruszył sekretarz generalny PZN, Tomasz Wieczorek, który w rozmowie z Tomaszem Kalembą z Onet.pl przyznał, że taki pojazd należy się naszym biegaczom i serwismenom. Związek dysponuje sponsorami, ale większość pieniędzy przeznaczana jest na szkolenie i treningi. Koszt takiej ciężarówki mógłby kręcić się w okolicach nawet 2 milionów złotych. – Taka ciężarówka to unikalna powierzchnia reklamowa. Podróżuje wraz z zawodnikami i sztabem szkoleniowym po trasach biegowych w całej Europie – powiedział w rozmowie z Onetem, Wieczorek. Pojazd taki mógłby przyczynić się do zadbania i zdrowie ludzi pracujących w serwisie, ponieważ byłby wyposażony w wentylację usuwającą szkodliwe opary wywodzące się ze smarowania nart. – Dodatkowym atutem jest posiadanie stałej łączności pomiędzy wszystkimi członkami sztabu szkoleniowego i możliwością podglądu zawodów z miejsca pracy, co pozwala reagować dużo szybciej na sytuację – mówił Tomasz Wieczorek.

Przypomnijmy, że początkowo wyścigi na takie pojazdy urządzały dwa państwa: Norwegia i Szwecja. Kto większy, kto ładniejszy… Podczas mistrzostw w Falun zakupu ciężarówek serwisowych dokonało już kilka innych państw. Coraz lepsze wyniki naszych biegaczy powinny skłonić do poszukiwania sponsora na taki zakup. Z pewnością będzie to miało wpływ na rozwój biegówek w Polsce.

Źródło: Onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *