Polska biathlonistka zaskoczona dobrym wynikiem. Miała przerwę w treningach

fot. M. Król

Pierwsze zawody Pucharu Świata w 2020 roku okazały się szczęśliwe dla Kamili Żuk, która w Oberhofie wywalczyła dziewiąte miejsce. Polka była zaskoczona swoim występem, bo jeszcze niedawno musiała zrobić przerwę w treningach.

W rozegranym w czwartek sprincie biathlonowym w Oberhofie aż dwie reprezentantki Polski znalazły się w czołowej dziesiątce. Kamila Żuk była dziewiąta, a Monika Hojnisz ósma. Zaskoczona swoim rezultatem była ta pierwsza, która uplasowała się w czołówce mimo dwóch błędów na strzelnicy. – Trochę jestem zaskoczona tak dobrym czasem biegu. Co prawda na trasie czułam się bardzo dobrze, ale miałam ostatnio krótką przerwę w treningach ze względu na ból w Achillesie i tym występem chciałam wrócić do odpowiedniego rytmu startowego. Na szczęście badania nie wykazały niczego poważnego – powiedziała Żuk po zmaganiach.

Zdolna biathlonistka relacjonowała, że na ostatnim podbiegu miała jeszcze dziesiąty wynik. Takie informacje podawał jej trener Michael Greis. Dzięki świetnemu wynikowi pierwszy raz zakwalifikowała się do biegu ze startu wspólnego. Moim celem na te zawody był awans do biegu ze startu wspólnego. Już w Le Grand Bornand było bardzo blisko. Cieszę się, że będę miała po raz pierwszy okazję zmierzyć się z najlepszymi w tej konkurencji – przyznała Kamila. Bieg masowy zaplanowano w Oberhofie na niedzielę. Jutro sprint mężczyzn, a w sobotę sztafety.

Źródło: Polski Związek Biathlonu

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: