Polscy skoczkowie zakończyli zgrupowanie w Planicy

fot. Alicja Kosman / PZN

fot. Alicja Kosman / PZN
fot. Alicja Kosman / PZN

Kadra A w skokach narciarskich prowadzona przez Stefana Horngachera zakończyła właśnie zgrupowanie w słoweńskiej Planicy. Przed zawodnikami finałowe konkursy Letniej Grand Prix. 

Siedmiu zawodników obecnych na zgrupowaniu trenowało na skoczni K72 i K125 w Planicy. Skakanie na tak małej skoczni jaką jest K72, miało pomóc w doskonaleniu techniki oraz treningu przed zmianą skoczni, która nastąpi podczas zbliżających się konkursów w Hinzenbach i Klingenthal. Jak oceniają sami zawodnicy, trening na takiej skoczni przynosi dobre efekty. – Taki był plan trenera i miało nam to pomóc utrwalić kąt odbicia. Na tak małej skoczni nie wolno sobie pozwolić na błąd zbyt agresywnego odbicia, bo to kończy się przelatywaniem za bardzo do przodu. Narty wtedy toną pod strugi powietrza i skok jest bardzo krótki. Nie ma takiej szybkości, powietrze nie trzyma nas podczas skoku. Dlatego musimy się starać kierować odbicie bardziej do góry i skupiać się bardziej na drobnych technicznych kwestiach. Czuję, że część tych elementów udało mi się wprowadzić. Czuję też ten obóz w nogach, w mięśniach. Było dużo pracy i organizm miał prawo się zmęczyć – ocenił Kamil Stoch. Ponadto podkreślił, że jest zadowolony z przebiegu zgrupowania i przyznaje, że udało mu się poprawić kilka elementów. – Uważam, że zgrupowanie było owocne pod względem jakości skoków, jak i pracy, jaką tu wykonałem. Głównie skupiałem się na elementach technicznych, takich jak pozycja najazdowa, kąt odbicia i ustawienie ciała w locie. Chciałem utrwalić kilka elementów i uważam, że to zgrupowanie bardzo mi w tym pomogło. Czuję się w tym momencie dobrze, aczkolwiek nie daję sobie za cel ani wygranie zawodów, w których teraz będę startował, ani wejście na podium. Skupiam się na pracy, którą mam do wykonania – mówi mistrz olimpijski.

Zadowoleni z treningów są również Klemens Murańka i Dawid Kubacki, którzy w zbliżających się konkursach skupiają się na oddaniu dwóch dobrych skoków. – Dużo rzeczy, nad którymi pracowałem udało się choć troszeczkę poprawić, więc jest to kolejny krok naprzód. Drobnostek, szczególików do poprawy jest naprawdę sporo i myślę, że w późniejszym etapie poprawiania błędów będą one grały ważną rolę. Mała skocznia K-72 w Planicy pokazała też parę innych, drobnych błędów, nad którymi trzeba pracować, więc myślę, że było nam to jak najbardziej potrzebne – ocenił Kubacki.

Formę i poziom jaki prezentują zawodnicy pozytywnie ocenia również trener naszej kadry, Stefan Horngacher. – Myślę, że prezentujemy podobny poziom, może nawet trochę lepszy niż wcześniej. Kamil i Maciek minimalnie się poprawili, a na pewno progres zanotował Dawid. Piotrek czasem skacze lepiej, czasem gorzej, nie jest jeszcze stabilny. Czasami jednak pokazuje dobre skoki, więc uważam, że jest na dobrej drodze – ocenił trener. – Znów mieliśmy całkiem udany obóz. Tak jak w Innsbrucku warunki były bardzo dobre, brak wiatru, dobra pogoda i dobre skoki. Jestem więc zadowolony. Skocznia K-72 w Planicy jest bardzo dobra. Chcieliśmy wrócić na niej do podstaw techniki odbicia, odnaleźć dobrą moc na progu i przenieść tę energię na większy obiekt – wyjaśnił Horngacher.

Mamy nadzieję, że te dobre skoki z treningów przełożą się na dobry występ Polaków w nadchodzących zawodach Letniej Grand Prix. Już jutro odbędą się kwalifikacje do sobotniego konkursu w Hinzenbach, natomiast w niedzielę czeka nas finałowy konkurs na skoczni w niemieckim Klingenthal.

źródło: Alicja Kosman / PZN

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.