Polscy skoczkowie w świetnej formie?

DSC_0409-CopyJak pokazuje nasz zegar odliczający do startu Pucharu Świata w skokach narciarskich pozostało zaledwie 25 dni. Wielu z nas zastanawia się, jak w nadchodzącym sezonie poradzą sobie nasi skoczkowie. Łukasz Kruczek jest spokojny.

Dzisiaj kadry A, B i C po raz pierwszy skoczą na torach lodowych w Oberhofie, gdzie przybyli już wczoraj. Cała ekipa zostanie tam do końca tego tygodnia.  – Dla nas zima zaczęła się z końcem Letniej Grand Prix. Po powrocie z Niemiec skoczkowie będą pracowali w kraju, najpierw w Szczyrku, a później w Wiśle. Pytanie tylko, na co pozwolą im warunki atmosferyczne. Gdyby temperatura zeszła poniżej zera, woda do polewania skoczni może zamarzać, a wtedy trzeba ją spuścić z aparatury i można zapomnieć o skokach – mówił trener naszej reprezentacji, Łukasz Kruczek. Polacy swoje pierwsze skoki na śniegu oddadzą najprawdopodobniej dopiero podczas inauguracyjnych zmagań w Klingenthal.

Każdy, kto po ostatnim sezonie ma obawy o formę naszych skoczków, powinien czuć się spokojnie. Sztab szkoleniowy widzi o wiele lepszą sytuację. – Mamy dzisiaj dużą liczbę skoczków na równym, wysokim poziomie. Nie ma sytuacji, że dwóch czy trzech jest bardzo mocna, a reszta walczy z różnymi problemami. To dla nas bardzo ważne – mówi trener Kruczek. Zdaniem szkoleniowca mamy szansę na powtórkę z sezonu olimpijskiego, a w naszych szeregach jest nawet ośmiu skoczków, którzy są w stanie regularnie punktować w zawodach o Puchar Świata. Również w sferze sprzętowej nasza ekipa dopracowała szczegóły. Zatem możemy spokojnie oczekiwać długiej, emocjonującej i pełnej sukcesów zimy.

Źródło: Eurosport.onet.pl

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.