Polscy skoczkowie trenują w Hinzenbach

maciejkot2

Do rozpoczęcia sezonu zimowego w skokach narciarskich pozostały już tylko trzy tygodnie. Polscy skoczkowie nie próżnują i obecnie przebywają na krótkim zgrupowaniu w austriackim Hinzenbach. 

Kadra A w tym tygodniu przeszła przedsezonowe badania w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej w Warszawie. Wcześniej odbyli je Kamil Stoch i Piotr Żyła, natomiast w środę w stolicy zagościli: Maciej Kot, Dawid Kubacki, Stefan Hula, Klemens Murańka oraz Aleksander Zniszczoł. Zaraz po wizycie w Warszawie, kadra A udała się na krótkie ale intensywne zgrupowanie do austriackiego Hinzenbach. To już drugie zgrupowanie naszej kadry na tej skoczni w tym roku, a zaledwie nieco ponad miesiąc temu w zawodach Letniej Grand Prix triumfował tam Maciej Kot przed drugim Dawidem Kubackim. Zgrupowanie w Austrii potrwa dwa dni ale jego celem jest przede wszystkim podtrzymanie kontaktu ze skocznią i torami lodowymi. – W kolejnym tygodniu chcemy pojechać na większą skocznię, bo start sezonu w Kuusamo coraz bliżej. Trudno jednak dzisiaj powiedzieć, gdzie mogłoby to być. Musimy śledzić prognozę pogody i reagować na bieżąco. Może pojedziemy do Skandynawii i tam zostaniemy do pierwszego konkursu?  – powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym Maciej Kot.

Karuzela Pucharu Świata startuje już 25 listopada w fińskim Kuusamo. Jak co roku możemy się spodziewać trudnych warunków, chociaż organizatorzy zamontowali na skoczni nowe siatki, które mają nieco osłonić obiekt od silnego wiatru. – Wiadomo, że chciałbym zacząć sezon dobrze, ale w Kuusamo nigdy nie wiadomo, na jakie warunki trafimy. Zresztą, nie wiadomo, czy w ogóle uda się skakać. Poza tym, niezbyt lubię ten obiekt. Zobaczymy też, jak inni dali sobie radę ze sprzętem, czy czegoś nie wymyślili? Może jednak nadszedł czas, żeby sobie poradzić i z tym miejscem? – mówi Kot. Zwycięzca tegorocznej edycji Letniej Grand Prix może z optymizmem patrzeć w przyszłość, chociaż sezon zimowy to całkiem inna bajka. Podkreśla również, że nie tylko on jest w dobrej dyspozycji ale również koledzy z kadry coraz lepiej prezentują się na skoczni. – Świetnie skacze Kamil Stoch, który potrafi powoli, ale równo dochodzić do formy. Nie ma co się o niego martwić. Dawid Kubacki po chorobie też jest silny. No i Piotrek Żyła. Obudził się, skacze tak, jak potrafi i umie się tym cieszyć. To ważne, bo latem był przybity – dodaje.

Dobre wyniki w lecie, solidne treningi na torach lodowych i dobra atmosfera w drużynie, mogą przyczynić się nareszcie do dobrego początku sezonu w wykonaniu Polaków. Na pierwsze konkursy do Finlandii udadzą się: Kamil Stoch, Maciej Kot, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Stefan Hula, Klemens Murańka oraz Aleksander Zniszczoł.

źródło: przegladsportowy.pl / informacja własna 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.