Polscy kibice wspierają finansowo norweskiego skoczka. “Niespodziewana pomoc”

fot. Tomasz Markowski

Jak informowaliśmy was kilka tygodni temu, autor jedynego dotychczas 150 metrowego skoku na Wielkiej Krokwi zbiera pieniądze na przygotowania do nowego sezonu. Oestvold apelował do kibiców o wszelką pomoc, która pozwoli mu na kontynuowanie przygotowań do sezonu olimpijskiego. Niespodziewana odpowiedź nadeszła do niego z Polski.

fot. Tomasz Markowski

Norweg dał się poznać kibicom podczas tegorocznych zawodów Pucharu Kontynentalnego w Zakopanem. W serii próbnej przed jednym z konkursów wylądował na 150 metrze, co jest najdłuższym skokiem oddanym dotychczas na Wielkiej Krokwi. Wówczas indywidualnie plasował się na szesnastej i ósmej pozycji, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Polacy jednak nie zapomnieli o nim i chętnie przyłączają się do zbiórki, którą zorganizował w sieci.

– Połowa środków, jakie do tej pory otrzymałem, pochodzi z Polski – mówi zdziwiony skoczek w rozmowie z NRK. Wspomina też, że po jego rekordowym skoku w Polsce stał się bardzo popularny. – Nie walczę o taką uwagę mediów, ale to było całkiem fajne – opowiada Oestvold. Do tej pory udało mu się zebrać 8 tys. norweskich koron.

Celem zbiórki Benjamina Oestvolda jest zebranie 15 000 koron, które mają mu pomóc w przygotowaniach do sezonu olimpijskiego i dalszym podążaniu za swoją sportową pasją. – Przez kilka lat ciężko trenowałem, aby osiągnąć poziom, na którym jestem dzisiaj. Potrzebuję wszelkiej pomocy, jaką mogę uzyskać – napisał norweski skoczek w opisie założonej zbiórki. – Miniony sezon przekroczył wszelkie oczekiwania – dodał. A pomóc można tutaj.

Źródło: NRK / Sportsinwinter.pl

Mateusz Król
Obserwuj