Pogoń za liderem LGP. Już tylko jeden zawodnik może pokonać Graneruda

fot. M. Rudzińska

W ostatnią sobotę września w Hinzenbach odbyły się przedostatnie zawody 28. edycji Letniego Grand Prix mężczyzn w skokach narciarskich. Po dłuższej nieobecności w zawodach tej rangi wreszcie mogliśmy ujrzeć reprezentantów Polski, którzy podjęli próbę odrobienia punktów do – nieobecnego w Austrii – lidera klasyfikacji cyklu, Halvora Egnera Graneruda.

fot. M. Rudzińska

Jako że kalendarzowa jesień stała się już faktem, nadszedł czas, by powoli kończyć zmagania letnich cyklów – wszak pora roku już nie ta, a i wielkimi krokami zbliża się sezon zimowy. Nim jednak skoczkowie rozpoczną rywalizację na śniegu, wcześniej muszą dokończyć walkę na igelicie.

Po zawodach w Wiśle, Courchevel, Szczuczyńsku i Czajkowskim skoczkowie narciarscy przenieśli się do Hinzenbach. Do Austrii, gdzie zaplanowano rozegranie siódmego z ośmiu konkursów tegorocznego cyklu, zjechała się niemalże cała czołówka. W stawce zabrakło jednak najlepszych Norwegów – z przewodzącym klasyfikacji Letniego Grand Prix, Halvorem Egnerem Granerudem, na czele.

Pod nieobecność najlepszego skoczka ostatniej zimy, który wygrał trzy ostatnie konkursy letniego cyklu, swój dorobek o sto punktów powiększył Yukija Sato. Były to premierowe zawody Japończyka w tegorocznej odsłonie Grand Prix, w związku z czym aktualnie plasuje się on dopiero w drugiej dziesiątce klasyfikacji generalnej zmagań. Stawce, jak już wspomniano, przewodzi Granerud. Jego przewaga nad plasującym się na drugim miejscu Janem Hoerlem wynosi 75 „oczek”. Austriak jest jedynym zawodnikiem, który może jeszcze odebrać Norwegowi zwycięstwo w całym cyklu. Przed ostatnimi zawodami na trzecią lokatę awansował Dawid Kubacki. Traci on już jednak do lidera ponad 100 punktów, w związku z czym ma on jeszcze szansę na zajęcie co najwyżej drugiego miejsca w klasyfikacji cyklu.

W czołowej dziesiątce plasuje się jeszcze jeden z podopiecznych trenera Michala Doleżala. Szóstą lokatę – za wspomnianymi wcześniej skoczkami oraz Mariusem Lindvikiem i Markusem Schiffnerem – zajmuje Jakub Wolny, bezpośrednio za którym plasują się: Anze Lanisek ze Słowenii, Roman Siergiejewicz Trofimow i Michaił Nazarow z Rosji, a także Gregor Deschwanden ze Szwajcarii.

Łącznie w tegorocznej edycji Letniego Grand Prix sklasyfikowanych jest 11 Polaków. Oprócz wspomnianej dwójki w gronie tym znajdują się także: Piotr Żyła (28. miejsce), Maciej Kot i Stefan Hula (31. lokata), Andrzej Stękała (46. pozycja), Klemens Murańka (48. miejsce), Paweł Wąsek (51. lokata), Aleksander Zniszczoł (64. pozycja), Kamil Stoch (68. miejsce) oraz – będący objawieniem austriackich zawodów – Kacper Juroszek (71. lokata).

Klasyfikacja LGP mężczyzn po zawodach w Hinzenbach

Klasyfikację Pucharu Narodów mężczyzn po rozegraniu 8 z 9 konkursów otwiera drużyna Norwegii. Z 1034 punktami na koncie o 262 „oczka” wyprzedza ona ekipę Austrii (772 punkty), bezpośrednio za którą plasuje się reprezentacja Rosji (718 „oczek”).  Tuż za podium plasują się Biało-Czerwoni. Do tej pory zgromadzili oni 683 punkty.

Klasyfikacja Pucharu Narodów LGP mężczyzn po zawodach w Hinzenbach

Ostatnie zawody Letniego Grand Prix zarówno mężczyzn, jak i kobiet odbędą się 2 października w niemieckim Klingenthal.

Źródło: informacja własna