Pjongczang 2018: Wypowiedzi medalistów po kombinacji alpejskiej

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

W kombinacji alpejskiej swój upragniony złoty medal olimpijski wywalczył wreszcie Marcel Hirscher. Austriak stanął na olimpijskim podium w Pjongczangu razem z Francuzami Alexisem Pinturault i Victorem Muffat-Jeandet.

Po zjeździe Hirscher był dwunasty ale bez problemu odrobił stratę w slalomie i został mistrzem olimpijskim. Już kilka godzin później odebrał upragniony medal podczas ceremonii w Parku Olimpijskim. – Ten medal nie jest taki lekki, ale jest cudowny i piękny. Jego wartość jest niezmierzona. Genialna historia – mówił tuż po odebraniu medalu Austriak.

Zaraz po zakończeniu zawodów Hirscher był szczęśliwy i nie dowierzał, że udało mu się zdobyć złoto właśnie w kombinacji alpejskiej. – Dzisiaj osiągnąłem coś wielkiego. To był najlepszy zjazd w moim życiu – mówił wzruszony. – W slalomie nie dałem się zwariować podczas jazdy. To, że skorzystałem z pierwszej szansy, jest świetne. Teraz presja zniknęła – dodał.

Szczęścia nie krył również drugi dziś Alexis Pinturault. –  Wygrałem srebro, nie straciłem złota. Marcel jest tak silny w slalomie. Jestem naprawdę szczęśliwy – mówił Francuz. Pinturault nie żałował, że przegrał walkę o złoto właśnie z Austriakiem. – Walka z Marcelem i zajęcie drugiego miejsca za nim to wielka sprawa. Hirscher jest najlepszym narciarzem wszechczasów, on złamie wszystkie rekordy, to tylko kwestia czasu. Jego osiągnięcia będą utrzymywać się przez wiele lat  – chwalił złotego medalistę Francuz.

źródło: orf.at

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *