Pjongczang 2018: Marcel Hirscher: Każdy medal ma swoją historię

fot. Méribel Tourisme / CC BY NC ND

Wielka klasa, wspaniała forma i nokaut innych zawodników. Takimi słowami określany jest Marcel Hirscher po zdobyciu drugiego złotego medalu na igrzyskach w Pjongczangu. – Każdy medal ma swoją historię – mówił Austriak po zawodach.

Marcel Hirscher ma dziś ogromne powody do świętowania. Zdobył swój drugi złoty medal na tych igrzyskach. Do złota w kombinacji dorzucił dzisiaj tytuł w supergigancie. – W kombinacji nie spodziewałem się złota, ale teraz oczekiwałem medalu – przyznał Marcel Hirscher. – Nie byłem oczywiście pewny sukcesu, bo w sporcie nie można być niczego pewnym przed startem. Jakbym podszedł do tego inaczej, to zostałbym dziś zjedzony przez rywali – dodawał. Austriak zdobywał złote medale mistrzostw świata, ale dopiero w Pjongczangu sięgnął po tytuł mistrza olimpijskiego. – Nie uważam, że ten medal jest najważniejszy. Każdy jest wyjątkowy i każdy wiąże się z inną historią – mówił Austriak.

W slalomie gigancie tytułu bronił Ted Ligety. Amerykanin  zajął jednak dopiero dwudzieste miejsce. – To nie był trudny wyścig, ale nie zaatakowałem, jak powinienem – skomentował Ligety. Ze srebra cieszył się dzisiaj Henrik Kristoffersen. Norweg po pierwszej rundzie zajmował dopiero dziesiąte miejsce, ale w finale udało mu się awansować. – Byłem nieco zestresowany. W drugiej rundzie byłem bardziej agresywny i to przyniosło efekty – powiedział w rozmowie z NRK wicemistrz olimpijski.

Źródło: laola1.at / nytimes.com / nrk.no

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.