Pierwszy przypadek koronawirusa podczas Tour de Ski

fot. Patrycja Korczewska

Stało się nieuniknione. W niedzielny wieczór Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) potwierdziła pierwszy przypadek koronawirusa na Tour de Ski. Pozytywny wynik testu na obecność COVID-19 uzyskał trener francuskiej drużyny, Alexandre Rousselet.

fot. Patrycja Korczewska

Szkoleniowiec drużyny francuskiej, Alexandre Rousselet, jest pierwszą osobą, która uzyskała pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa w trakcie 15. edycji Tour de Ski. Trener „Trójkolorowych” natychmiast został odizolowany od pozostałej części zespołu. Udział zawodników w dalszej części nie zmagań nie jest jednak zagrożony, gdyż uzyskali oni negatywne wyniki testów.

W niedzielny wieczór sportowcy, trenerzy oraz dziennikarze przeszli obowiązkowe testy na obecność COVID-19. Pod trzech dniach rywalizacji w szwajcarskim Val Müstair popularna impreza biegowa przenosi się bowiem do włoskiego Toblach, gdzie już we wtorek odbędą się kolejne biegi. Podczas owego testowania Francuz dowiedział się, iż jest zarażony.

– Przebywam na kwarantannie w hotelu w Szwajcarii z moim współlokatorem Cyrilem Burdetem. Mam nadzieję, że w żaden sposób nie wpłynie to na zawodników. Wiedzieliśmy, że może się to zdarzyć i teraz po prostu musimy sobie poradzić z tą sytuacją – przyznał Rousselet cytowany przez dagbladet.no.

Źródło: twitter.com/dagbladet.no