Pierwsze zimowe punkty Jana Habdasa i wyciągnięta lekcja z przeszłości. “Zmieniłem podejście”

Screen: Eurosport

Rywalizacja w Zakopanem to już historia. Niedzielny konkurs indywidualny na Wielkiej Krokwi był niezwykle udany dla Jana Habdasa. 19 – latek zajął dwudzieste pierwsze miejsce. To jego pierwsze w karierze punkty w zimowych zawodach elity.

Screen: Eurosport

Życiowy wynik

Reprezentant klubu LKS Klimczok Bystra oddał skoki na odległości 129 m oraz 123 m. Sam zainteresowany nie krył swojej radości z uzyskanych rezultatów. – Wyczekiwałem tego miejsca w czołowej trzydziestce. Ten drugi skok nie był taki jaki powinien być. Pierwszego z kolei kompletnie nie pamiętam, bo bardzo się stresowałem. Ogólnie jest pięknie i nie ma co się smucić, bo zdobyłem punkty Pucharu Świata – podsumował swój występ.

19-latek podziękował również kibicom. – Pierwsze punkty tutaj to nie może być przypadek. Kibice niesamowicie pomagali – w pierwszej serii przedmuchali ten tylni wiatr i miałem bardzo dobry.

Przypomnijmy, iż wcześniej członek kadry B punktował podczas zawodów Letniego Grand Prix w Wiśle, gdzie zajął dwudziestą trzecią lokatę.

Rozegranie niedzielnych zawodów stało pod dużym zapytaniem, gdyż pogoda nie pomagała. Czy Jan Habdas wierzył w rozegranie konkursu?

– Liczyłem na to, że konkurs się odbędzie. Wiedziałem, że będzie ciężko, ale na szczęście wiatr w pewnym momencie uciszył się. Starałem się o tym nie myśleć, że mogą być problemy. Po prostu starałem się być przygotowany na konkurs – stwierdził.

Szczęście, które sprzyja lepszym

Przez cały konkurs panowały zmienne warunki wietrze, o czym przekonał się m.in. Dawid Kubacki. A jak było w przypadku Jana Habdasa?

– Było loteryjnie, aczkolwiek ja trafiłem w obu seriach dobrze, a nawet bardzo dobrze. Absolutnie nie mogę narzekać. Widać jednak było, że niektórych zawodników ściągało bardzo mocno w dół – ocenił.

Najbliższy cel? Mistrzostwa świata juniorów

Trener Thomas Thurnbichler ogłosił kadrę skoczków na konkursy w Sapporo. W gronie nominowanych zabrakło Jana Habdasa. Jakie dalsze plany ma polski junior? – Wystąpię w Eisenerz w zawodach Pucharu Kontynenalnego w przyszły weekend. Start ten będzie jednym z elementów przygotowań do mistrzostw świata juniorów w Kanadzie. Chodzi głównie o uniknięcie niepotrzebnych zmian stref czasowych. – wyjaśnił.

Przypomnijmy, iż juniorski czempionat odbędzie się w Whistler w dniach 28 luty – 5 marca. Z jakimi nadziejami zamierza udać się tam Jan Habdas? Dodajmy, iż eksperci wymieniają go jako jednego z kandydatów do medalu. – Staram się o tym nie myśleć. W zeszłym roku cały czas myślałem o starcie w Zakopanem [indywidualnie zajął trzynaste miejsce – przyp.red]. Bardzo mocno się spiąłem i nie było to na pewno nic dobrego. Dlatego w tym roku zmieniłem podejście. Chcę po prostu wykonywać swoją robotę. Wtedy będzie dobrze – skwitował.

Z Pucharu Świata w Zakopanem dla Sportsinwinter.pl
Anna Felska