Pierwsze skoki w dobie pandemii. Kadra Kruczka ruszyła z przygotowaniami

fot. PZN

fot. PZN

Polski Związek Narciarski uzyskał zgodę Ministerstwa Sportu na treningi swoich podopiecznych na skoczniach. Skoczkinie ruszyły więc na obiekty COS w Szczyrku.

Kilka dni temu Adam Małysz podał poinformował o uzyskaniu zgody Ministerstwa Sportu, aby zawodnicy mogą wrócić skocznię. Co za tym idzie, po weekendzie majowym odbyły się pierwsze zgrupowania. Jak informuje PZN, zachowane zostały wszystkie środki ostrożności oraz zasady bezpieczeństwa. Polskie skoczkinie pojawiły się na kompleksie skoczni w Szczyrku. Do dyspozycji miały środki do dezynfekcji, a odległości pomiędzy trenującymi oraz ilość osób odbywających ćwiczenia o danej porze były zgodne z wytycznymi.

Centralny Ośrodek Sportu w Szczyrku dysponuje obiektami, na których nasze zawodniczki trenowały pod okien Łukasza Kruczka. Skocznie były niedostępne przez ostatnie kilka tygodni. Kadrowiczki skorzystały ze skoczni K-70 oraz K-95. Kompleks gościł żeńskie kadrowiczki wtorkowym popołudniem.

– Stopniowo uruchamiamy nasze poszczególne obiekty dla sportowców, priorytetem jest oczywiście w obecnej sytuacji troska o ich komfort i bezpieczeństwo – poinformował dyrektor szczyrkowskiego ośrodka Tomasz Laszczak. Panie mają pojawić się na obiektach COS-u również pod koniec tygodnia. Skorzystają wówczas ze skoczni K-95. Wśród trenujących była między innymi Joanna Szwab.

Źródło: pzn.pl/Instagram.com/informacja własna

%d bloggers like this: