Pechowa inauguracja Stocha. “Delikatna i kontrowersyjna kwestia”

fot. Tomasz Markowski

Kamil Stoch został zdyskwalifikowany w kwalifikacjach przed niedzielnym konkursem Pucharu Świata w Wiśle. Polski zawodnik podkreśla jednak, że skupia się na dobrych skokach, które oddawał w ten weekend, w tym tym z kwalifikacji. 

fot. Tomasz Markowski

Dyskwalifikacja Stocha

Po kwalifikacyjnej próbie na 128,5 metra Kamil Stoch został zdyskwalifikowany, przez co nie wziął udziału w niedzielnym konkursie. Mimo tego, Polak w pierwszej kolejności podkreślał, że był to dobry skok. – Uważam, że zrobiłem naprawdę dobrą pracę, zacząłem dzisiaj z bardzo dobrego poziomu. Jest mi przykro, że nie jest mi dane cieszyć się skokami i tą super atmosferą z kibicami – dodawał.

Zawinił człowiek

Stoch może uznać weekend w Wiśle za pechowy. W pierwszej serii sobotniego konkursu przy lądowaniu wypięło mu się wiązanie, a w niedzielę doszła do tego dyskwalifikacja. Sam zawodnik podkreśla jednak, że to nie przypadek, a wina człowieka. – To nie jest limit pecha, ale czynnik ludzki. Ewidentnie i wczoraj, i dzisiaj zawinił człowiek. Na przyszłość trzeba po prostu unikać takich sytuacji, z wyprzedzeniem wszystko posprawdzać i starać się, żeby było tak jak trzeba.

Dziesiąty zawodnik sobotniego konkursu zaznaczał, że nie da się wskazać jednego winnego. Dodał, że wśród osób odpowiedzialnych za te sytuacje jest także on sam. – Mierzenie kombinezonów to bardzo delikatna i kontrowersyjna kwestia. Tutaj pół centymetra wyżej czy niżej robi na obwodzie kilka centymetrów. Tak samo przy mojej postawię też mogę dużo zyskać albo stracić. Trzeba to jeszcze raz na spokojnie posprawdzać i poprawić to, co jest złe – podkreślił.

“To dla mnie historia”

Teraz Stoch chce skoncentrować się na lepszych stronach wiślańskiej inauguracji, a także kolejnych pucharowych zawodach. – To, co się dzisiaj wydarzyło, to jest dla mnie historia. Najważniejsze jest to, że oddałem dobry skok i ogólnie cały weekend był dla mnie bardzo solidny. Z tego będę czerpał przede wszystkim i dobre odczucia, i moje ogólne samopoczucie, że zrobiłem wszystko, co było do zrobienia. Oczywiście w dalszym ciągu te skoki mogą być lepsze, dlatego będę się starał do następnego pucharowego weekendu być w jeszcze lepszej dyspozycji.

Kolejna odsłona Pucharu Świata w skokach narciarskich odbędzie się od 25 do 27 listopada w fińskiej Ruce.

Z Wisły dla Sportsinwinter.pl,
Łukasz Serba