Paweł Wąsek: Najbardziej zaskoczony jestem moim wysokim miejscem

pawel-wąsek-17. miejsce Pawła Wąska we wczorajszym konkursie Mistrzostw Świata Juniorów w Park City można określić jako sukces naszego 17-letniego skoczka. Po tym sukcesie, udało nam się porozmawiać z młodym, polskim juniorem. Rozmowę przeprowadził dziennikarz Sportsinwinter.pl Franciszek Damboń.

F.D: Pawle, czy ten wczorajszy wynik, czyli siódme miejsce w konkursie indywidualnym na MŚJ można uznać za największy sukces w Twojej karierze?

P.W: Jak najbardziej jest to jeden z moich najlepszych osiągnięć w karierze, mam nadzieje, że teraz wyniki będą już tylko coraz lepsze i będę odnosić coraz większe sukcesy.

F.D: Czy Twoje wczorajsze skoki konkursowe były najlepszymi oddanymi podczas dotychczasowego pobytu w Park City?

P.W: Ten skok z pierwszej serii (95 m – przyp.red) był zdecydowanie najlepszym oddanym na skoczni w Park City. W drugiej serii (91,5 m – przyp.red) już niestety był zdecydowanie gorszy. Przede wszystkim na dojeździe jechałem zbyt agresywnie przez co, wzięło mnie w palce i musiałem trochę się wycofać przed samym progiem, a to, spowodowało, że odbicie, było spóźnione, ale i tak jestem bardzo zadowolony z moich skoków.

F.D: Czy wśród zagranicznych skoczków był jakiś zawodnik, którego miejsce w czołówce Cię zaskoczyło?

P.W: Raczej nie. Wszyscy zawodnicy, którzy walczyli o medal pokazywali się już z dobrej strony w Pucharze Kontynentalnym, a nawet w Pucharze Świata. Tak naprawdę najbardziej zaskoczony jestem moim wysokim miejscem, gdyż nie spodziewałem się że, będę w stanie być w czołowej dziesiątce.

F.D: Jak wyglądały w ostatnich dwóch miesiącach Twoje przygotowania do Mistrzostw Świata Juniorów?

P.W: Na tę imprezę przygotowywaliśmy się od początku sezonu letniego. Tak więc przygotowania, trwały według jednego planu. Ostatni tydzień przed wylotem mieliśmy obóz w Szczyrku. Skakaliśmy tam przez 4 dni które w zupełności wystarczyły nam do tego, aby wszystko posprawdzać i przetestować. Na zgrupowaniu moje skoki też były bardzo dobre. Mniej więcej takie jak wczoraj w pierwszej serii konkursu indywidualnego na MŚ Juniorów w Park City. Testowaliśmy nowy sprzęt i luźniejszą rozgrzewkę, ponieważ skocznie w Park City są położone na ponad 2000 m n.p.m wiec bardzo, trzeba szanować swoje siły.
F.D: Czym się różni ten sezon od poprzednich w treningu na skoczni i poza? Piszę o tym w kontekście Twojego pierwszego sezonu w Kadrze narodowej.
P.W: Treningi na skoczni są podobne do tego, jakie były podczas treningów poza kadrą. Więcej rzeczy pozmieniało się w treningach poza skocznią. Trenujemy więcej niż wcześniej, mamy więcej treningów na siłowni. Poszczególne zajęcia są specjalnie ułożone pod każdego zawodnika, wiec jest bardziej profesjonalne podejście do sportu.
F.D: W tym roku zadebiutowałeś w zawodach zimowego Pucharu Kontynentalnego. Czy podczas startów w tych konkursach poczułeś czuć duży przeskok w porównaniu z innymi cyklami w skokach?
P.W: W porównaniu z zawodami FIS Cup, jest naprawdę duży przeskok, ale mam nadzieje, że i w Pucharze Kontynentalnym za niedługo zacznę się liczyć.
F.D: Jak będą wyglądały ostatnie przygotowania do jutrzejszego konkursu drużynowego?
P.W: Dzisiaj odpuszczam trening na skoczni. Tak jak już mówiłem jest tu trochę wysoko, wiec przed jutrzejszym konkursem jak najmniej muszę się męczyć.
F.D: Czy masz jeszcze jakiś cel (poza MŚ Juniorów), który chciałbyś jeszcze w tym sezonie osiągnąć?
P.W: Chciałbym zdobyć punkty w zawodach Pucharu Kontynentalnego, aczkolwiek jeszcze nie wiem, czy w ogóle będę miał szanse wystartować.
F.D: Czy w Kadrze masz jakiegoś kolegę/przyjaciela, z którym się najbliżej trzymasz, mieszkacie razem w pokoju podczas zawodów?
P.W: Zazwyczaj w pokoju mieszkam razem z Dominikiem Kastelikiem, ale mamy naprawdę fajną grupę i wszyscy razem się trzymamy.
F.D: Co Ciebie cechuje jako skoczka. Dobra technika, czy raczej silne odbicie?
P.W: Ciężko powiedzieć. W moich skokach nad każdym elementem muszę jeszcze popracować
F.D: Jak jest Twoja ulubiona skocznia, na której dotychczas miałeś okazję skakać oraz ile wynosi Twój rekord życiowy?
Mój rekord życiowy wynosi 139 m i ustanowiłem go podczas treningu w Garmisch-Partenkirchen.
Dziękujemy za rozmowę i życzymy Wam jutro udanych skoków w jutrzejszym konkursie drużynowym na MŚ Juniorów.
Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.