Pandemia przyczyną upadku norweskich skoków?

fot. J. Jędrasiak

fot. J. Jędrasiak

Norwegia pójdzie w ślady Finalndii? Panująca na świecie pandemia koronawirusa w znacznym stopniu dotknęła obecnych mistrzów olimpijskich. Wiele na to wskazuje, że kryzys, z którym teraz muszą zmierzyć się Norwegowie może odcisnąć piętno na  kolejne lata. 

Dyrektor ds. skoków narciarskich, Clas Brede Brathen obawia się, że wszystko to, co wypracowali norwescy skoczkowie może zostać przyćmione za sprawą drastycznych cięć kosztów, które rozpoczęły się końcem marca. Nie ulega wątpliwości, że przedwcześnie zakończony turniej Raw Air w znacznym stopniu przyczynił się do problemów finansowych naszych północnych sąsiadów. Zmianę jako pierwsi odczuli sami zawodnicy, którzy otrzymali mniejsze wynagrodzenie za prestiżowy turniej. 

Niedługo po finale sezonu 2019/2020 pracę w norweskim związku narciarskim straciło aż 96 osób. Kolejna decyzja dotyczyła zmniejszenia budżetu z trzech do dwóch milionów euro. Okrojony turniej skandynawski nie był jedynym problemem finansowym, z jakim boryka się norweski związek. Wiadomość wycofaniu się chińskich skoczków z projektu olimpijskiego i opuszczeniu Norwegii z dnia na dzień bez uregulowania opłat, odbiła się w kraju głośnym echem. Napiętą sytuacje w norweskim obozie podsyca również informacja wycofaniu się jednego z głównych sponsorów.  

Sytuacja na tą chwilę jest  dramatyczna. Pracujemy dzień i noc ze związkiem, aby znaleźć odpowiednie rozwiązania powiedział  Clas Brede Brathen. Trener Kadry Narodowej, Alexander Stoeckl z niepokojem patrzy na konsekwencje, jakie niosą za sobą problemy finansowe.

– Może zostać rozwiązana kadra B, zaś zmniejszeniu ulegnie kadra ARedukcją objęci mogą zostać również trenerzy, którzy za sprawą swoich kwalifikacji i know-how zapewne wzbudzą duże zainteresowanie wśród naszych rywali. Nastąpi także zmniejszenia kwot narodowych z powodu braku zawodników, szczególnie juniorów, którzy zasilają zaplecze kadry. Niektóre norweskie miasta, gdzie odbywają się zawody międzynarodowe mogą odpaść z kalendarza PŚ. Konsekwencja będzie powolne zmniejszanie się udziału sponsorów – podsumował austriacki szkoleniowiec.

W najgorszym scenariuszu kryzys, jaki dotknął wówczas norweskie skoki może zniszczyć to, co kraj budował od wielu lat. Stoeckl jest zdania, że tak restrykcyjne działania mogą sprawić, iż Norwegia pójdzie w ślad za Finlandią, która od dobrych kilku sezonów jest cieniem samego siebie.

Źródło: nrk.no / informacja własna

%d bloggers like this: