Oto królowie Hollmenkollbakken!

e-architect.co.uk
e-architect.co.uk

Przed rokiem pisałem, ze gdzieś ulatnia się jej magia. Tak jakbym pod wypływem tych szalonych emocji zapomniał, że jeszcze nie narodził się taki człowiek, który miałby wpływ kiwnięciem ręki na pogodę. Fakt, że wiatr zdziera z tej skoczni prawdziwe emocje i wyrównaną walkę, ale nigdy nie odbierze jej nazwy “mekki”.

Hollmenkollbakken, bo o niej właśnie te słowa, to moim zdaniem najpiękniejsza skocznia na świecie. Właśnie tutaj jest stolica skoków narciarskich. Ponad 100 lat temu zmagania pierwszych skoczków świata oglądało 100 tysięcy widzów z królem na czele. W końcu to Norwegia pokazała światu tę narciarską drogę. Pierwszy konkurs Pucharu Świata zagościł tutaj już w pierwszej edycji (czy mogło być inaczej?) w 1980 roku. Nie wygrał wówczas żaden reprezentant gospodarzy, a i nawet na podium ciężko było się go doszukać. Armin Kogler był pierwszym historycznym triumfatorem, a za nim uplasowali się wówczas Jari Puikkonen i Hubert Neuper. Dopiero rok później nastała pierwsza wiktoria gospodarza. Upragniony triumf swoim kibicom dał Roger Ruud. Norwegowie jednak dość słabo wypadają pod liczbą zwycięstw na ojczystej skoczni. Prócz Rogera triumfowali tu także Steinar Bråten, Erik Johnsen, Espen Bredesen i Roar Ljøkelsøy. Od ostatniego triumfu Norwega w Oslo mija już 11 lat!

Miejsce Zawodnik Zwycięstwa 2. miejsca 3. miejsca
1. Polska Adam Małysz 5 1 1
2. Szwajcaria Simon Ammann 3 1 0
3. Finlandia Matti Nykänen 2 1 0
4. Austria Armin Kogler 2 0 2
5. Niemiecka Republika Demokratyczna/Niemcy Jens Weißflog 2 0 1

W liczbie zwycięstw brylują tutaj Austriacy, którzy szturmem podbijali Oslo. Łącznie mają tutaj aż 10 wiktorii i 26 miejsc na podium! To absolutna dominacja na tej skoczni. Jeśli chcemy mówić o Polsce, to… mamy o czym mówić. Skoczkiem, który odniósł tutaj najwięcej zwycięstw indywidualnych jest Adam Małysz! Polak wygrywał na Hollmenkollbakken aż 5 razy, co daje mu absolutną przewagę nad resztą zwycięzców. Małysz był w Oslo także raz drugi i trzeci. To wszystko złożyło się na to, że zyskał nawet od Norwegów miano “Króla Hollmenkollen”. Orzeł z Wisły jest także jednym (jak na razie) Polakiem, który otrzymał medal Hollmenkollen. Zwycięstwo Piotra Żyły sprzed dwóch lat daje nam drugie miejsce za Austriakami, w liczbie zwycięstw na dużej skoczni w Oslo.

Miejsce Państwo Zwycięstwa 2. miejsca 3. miejsca Łącznie
1.  Austria 10 7 9 26
2.  Polska 6 1 2 9
3.  Norwegia 5 7 7 19
4.  Finlandia 4 7 2 13
5.  Szwajcaria 3 3 2 8

Z ciekawostek o konkursach Pucharu Świata warto podkreślić, że jedynym skoczkiem, któremu udało się wygrać dwa konkursy z rzędu na skoczni w Oslo, jest Adam Małysz. Polak wygrał tutaj w 2006 i 2007 roku. Najwyższą notę w historii PŚ w Holmenkollen osiągnął Matti Hautamäki – 13 marca 2005 roku wygrał skokami 127,5 m i 128 m i uzyskał 281,4 pkt. Jest to zarazem jedyny skoczek, który po dwóch skokach na Holmenkollbakken zdobył łączną notę co najmniej 280-punktową. Stolica Norwegii trzy razy do tej pory kończyła także zmagania kobiet w Pucharze Świata. Wyjątkiem był ubiegły rok, kiedy kryształową kulę wręczano  w Planicy. Wśród pań najlepiej radziły sobie tutaj Sarah Hendrickson i Sara Takanashi, które mają po dwie wiktorie.

Przed rokiem triumfował tutaj Severin Freund przed Andersem Bardalem i Kamilem Stochem. W tym roku na Hollmenkollbakken zaplanowano dwa konkursy indywidualne mężczyzn. Faworytami są oczywiście trzej panowie, którzy prowadzą w klasyfikacji generalnej. Mamy jednak nadzieję, że przy dużej liczbie polskich kibiców, także Polakom uda się powalczyć o czołowe lokaty. Największe nadzieje oczywiście w Kamilu Stochu. Oby udało nam się powiększyć liczbę zwycięstw w Oslo!

Polecam także: Ulatnia się magia Hollmenkollen

Źródło: Informacja własna / Fis-ski.com

 

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.