Okrojony sztab polskich skoczków? “Pandemia spowodowała pewien kryzys”

Skoczkowie narciarscy sezon zimowy 2019/2020 zakończyli miesiąc temu. Teraz indywidualnie trenują w domach i czekają na powrót do normalności. Koronawirus utrudnia nieco przygotowania, ale może być jeszcze gorzej.

Przygotowania skoczków narciarskich na razie przebiegają bez większych przeszkód. Zawodnicy trenują indywidualnie w domach i wykonują polecone przez trenerów zadania. Problem pojawia się wówczas, kiedy szkoleniowcy chcą wprowadzać nowe ćwiczenia.

– Musimy wprowadzać nowe metody. Komunikacja jest w innym wymiarze niż to zazwyczaj było, bo przez skype czy messenger. Ciężko jest z nowymi ćwiczeniami, bo inaczej jak obok jest trener i ma kontakt z zawodnikiem. Zupełnie inaczej jest przez komputer, ale staramy się dostosowywać do warunków, jakie aktualnie panują. Tak, żeby zawodnicy mogli wykonać swoją pracę najbardziej solidnie, jak tylko się da – mówił w wywiadzie udzielonym naszemu portalowi Maciej Maciusiak, trener kadry B skoczków.

Wiele związków sportowych na świecie liczy już straty związane z pandemią COVID 19. W Polskim Związku Narciarskim na razie nie słychać niepokojących głosów. Jest jednak niepewność. – Prawda jest taka, że pandemia spowodowała pewien kryzys. Trudno w tym momencie przewidzieć, czy budżet PZN nie ucierpi w jego wyniku, czy finanse związku pozwolą na utrzymanie sztabu w takim kształcie. Na ten moment żadne negatywne sygnały o cięciach do mnie nie dotarły – powiedział w rozmowie z PAP Adam Małysz.

Ewentualne cięcie kosztów i redukcja zatrudnienia mogłaby uderzyć nie tylko w polskie skoki, ale całe narciarstwo.

Źródło: Informacja własna / Polska Agencja Prasowa

Mateusz Król
Obserwuj