O pasku mającym olbrzymi wpływ na skoki narciarskie

Trening kombinatorów w Wiśle

Trening kombinatorów w Wiśle
Trening kombinatorów w Wiśle

Od wielu lat dyskwalifikacje za nieprzepisowy kombinezon są zmorą dla niektórych zawodników, a dla innych luki w przepisach są szansą na odniesienie sukcesu. Dlatego też po minionym sezonie zimowym trenerzy, zawodnicy i FIS usiedli przy stole rzucając pomysłami jak ten problem rozwiązać.

Po tzw. burzy mózgów wpadli na pomysł, aby teraz w kombinezon skoczka zamontować pasek. Po to, aby skoczkowie nie robili dziwnych ruchów zaraz przed skokiem pozwalających na chwilowe nagięcie ponad przepisy kombinezonu (Peter Prevc). Innym przykładem jest naciąganie przed skokiem kroku w dół (Severin Freund). Jak widać powyżej jest to empirycznie udowodnione, że na lukach w przepisach najbardziej korzystają wielcy skoczkowie.

Zadaniem tego paska jest to aby kombinezon zatrzymywał się przed biodrem. Pasek o którym mowa musi zostać uszyty wewnątrz kombinezonu. Maksymalnie może się znajdować 1 cm nad kością biodrową. Musi zostać wykonany z tasiemki nieelastycznej i nierozciągliwej. Szerokość tego paska musi wynosić od 2-4 cm, a grubość 2 mm. Długość obwodu paska zależy od obwodu zawodnika. Podczas sezonu letniego ten obwód paska mógł być maksymalnie o 3 cm większy niż obwód skoczka. W sezonie zimowym maksymalna tolerancja w tym względzie będzie wynosiła 2 cm. Były nawet propozycja aby wyżej wspomniana różnica obwodów wynosiła 1 cm, jednak nie zgodzono się na tę wersję.

Jeśli skoczkowie bądź skoczkinie nie będą się stosować do przepisów, to czekają ich surowe kary. Dotyczyć one będą notorycznego bądź rażącego naruszania przepisów. Karą za takie przewinienia będą dyskwalifikacje sportowców na dany weekendy zawodów, albo nawet na całe imprezy np. Mistrzostwa świata, Igrzyska Olimpijskie. Takie decyzję będzie mogło podjąć jury zawodów. Ma to sprawić, że sportowcy będą mniej ryzykować przy naginaniu przepisów. W przeszłości były takie sytuacje, że skoczkowie ryzykowali naginając przepisy czego efektem była kontrola po skoku i dyskwalifikacja. Jednak w drugim dniu zawodów taki zawodnik dzięki doszukaniu się luk w regulaminie uzyskiwał dobry wynik jednak nie był brany na kontrole. Jak widać po powyższym przykładzie skoczek niezbyt dużo stracił sporo zyskując. Teraz takie sytuacje będą surowo karane na niekorzyść skoczka.

Źródło: Informacja własna/ Onet.pl

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.