O krok od rekordu świata. Schlierenzauer: “Miałem za wysoki tor lotu”

To był niesamowity lot, który wprawił w zachwyt licznie zgromadzoną pod Letalnicą publiczność. Mowa o próbie Gregora Schlierenzauer, którą Austriak zakończył lądując na 253,5 metra. Skok był podparty, ale skoczkowi dał ogromną radość. – Byłem znów nieco szalony – powiedział nam Schlierenzauer.

Mało brakowało a już pierwszego dnia rywalizacji w Planicy mielibyśmy wyrównany rekord świata. Gregor Schlierenzauer wykorzystał świetne warunki i skoczył aż 253,5 metra. W trakcie lądowania dotknął jednak dłońmi zeskoku. – To było niesamowite uczucie w powietrzu. Poczułem mocny opór powietrza, narty ułożyły się bliżej mnie – opowiadał w rozmowie ze Sportsinwinter.pl Gregor Schlierenzauer. Sędziowie nie byli jednak do końca zgodni w ocenie tego skoku. Dwaj dali Austriakowi noty 15 oraz 15,5 a pozostała trójka uznała próbę za podpartą i oceni na 11,5 oraz 12 pkt. – Miałem właściwie za wysoki tor lotu, żebym mógł to ustać – tłumaczył Gregor. – Byłem znów nieco szalony – dodawał. Rekordzista zgodził się, że to może być zwiastun jego powrotu do światowej czołówki w przyszłym sezonie.

Z Planicy dla Sportsinwinter.pl
Mateusz Król

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.