O dwóch takich co zawiedli…

jan ziobro 2Kolejny sezon za nami. Wśród nich znaleźli się tacy którzy mieli dobre starty (Murańka, Zniszczoł), byli też zawodnicy, którzy rozczarowali. Podsumujmy sezon w wykonaniu Jana Ziobry i Dawida Kubackiego.

Na początek chciałbym skupić się na Kubackim. W tym sezonie zdobył zaledwie 35 pkt zajmując 53. miejsce, a jego najlepszym wynikiem w Pucharze Świata było 16. miejsce w Wiśle. Porównując jego rezultaty z ostatnich lat można u tego sportowca zauważyć regres. Jeszcze w SAM_2871sezonie 2012/2013 zdobył 142 pkt, rok później mniej, bo 87 pkt. W tej edycji Pucharu Świata nazbierał ich zaledwie 35 pkt.

Od wielu lat mówi się o nim, że jest wielką nadzieją polskich skoczków.  Zostały one rozbudzone w 2010 roku, kiedy to zajął 5 miejsce w Letniej Grand Prix. Jednak po świetnych sezonach letnich przez dwa lata nie potrafił zakwalifikować się do “30” Pucharu Świata. Dodatkowo ma duże problemy z presją.  Nie potrafi przenieść dobrych skoków treningowych na zawody.

jan ziobroNajlepszym tego przykładem były skoki próbne na normalnej skoczni podczas MŚ w Val Di Fiemme. Gdyby powtórzył je w zawodach walczyłby  o miejsce w czołowej  “6”.

Moim zdaniem ten sezon był dla niego fatalny. W wielu przypadkach powtórzyło się to czym mówiłem, czyli problemy z presją. Najlepszym przykładem były zawody w Niżnym Tagile, czy MŚ w Falun. Wierze jednak, że dzięki podjętej współpracy z psychologiem Dawid zacznie w konkursach pokazywać swój ogromny potencjał. A wtedy wszyscy będziemy z niego dumni!

Czas na drugi “zawód”, czyli Jana Ziobrę. W Pucharze Świata zajął 50. miejsce (55 pkt). Siedmiokrotnie punktował. Na tle zeszłorocznych startów (25 miejsce) wypadł bardzo blado. Jedynymi jego lepszymi konkursami były te w Falun. W Szwecji na normalnym obiekcie zajął 8. miejsce, a w drugim skoku konkursu drużynowego w dużym stopniu przyczynił się do brązowego medalu. Na tym lista dobrych występów się kończy.

Oprócz jego sukcesów na MŚ pokazał on drugie oblicze. Chodziło o zarzut skierowany do Łukasza Kruczka w sprawie braku powołania na konkurs ind. na dużej skoczni w Falun. Rozgoryczony zawodnik powiedział -Potwierdziły się pewne myśli, które krążyły mi po głowie. Wahałem się jeszcze z podjęciem tej decyzji, ale teraz jestem jej pewien- zakończył. Będąc już po sezonie dalej nie wiemy o co zawodnikowi chodziło. Wydaję mi się, że będzie chciał mieć trenera indywidualnego.

W tym roku w paru weekendach PŚ widzieliśmy dziwny przypadek, gdzie pierwszy skok na treningu oddawał bardzo dobry, a później nie potrafił tego powtórzyć w zawodach. Zobaczyliśmy to w Titisee-Neustadt, Willingen, czy w Lahti.

Podsumowując Jan Ziobro miał słaby sezon. Widać również, że ponosi go emocjonalność i czasem nie panuję nad słowami, które wypowiada. Mam jednak nadzieję, że podobnie jak Dawid Kubacki, praca z indywidualnym trenerem, oraz z psychologiem przyniesie owocne efekty. Tego im życzę.

Źródło: informacja własna/ eurosport.onet.pl

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: