Nowy system na MŚwL: dobry pomysł czy wielka klapa?

FIS_Ski_Jumping_Logo berkutschi
foto: berkutschi.com

Od rozpoczęcia tegorocznego LGP po głowie chodzi mi nowy system rozgrywania zawodów, który FIS postanowił wprowadzić na Mistrzostwa Świata w Lotach. Czy to dobry pomysł? Ja bym się nad tym pięć razy zastanowiła. Mam wrażenie, że osoby za to odpowiedzialne wolą kombinować niż spojrzeć na to od strony kibica. Skoki narciarskie, a tym bardziej Mistrzostwa Świata cieszą się dość dużą popularnością. Wydaje mi się że powinno być to w miarę przejrzyste, ale czy takie faktycznie jest? Pierwsze zaszły zmiany dotyczące belki startowej, a co za tym idzie dodawaniem i odejmowaniem punktów. Jakby jeszcze tego było mało doszły kolejne przeliczniki, ale tym razem związane z wiatrem. Trzeba przyznać tutaj dużo racji, że przeliczniki związane z wiatrem są potrzebne, ale mam wątpliwości, czy jest to w pełni dobrze prowadzony system. Chciałabym się jednak skupić na MŚwL.

FIS postanowił w czasie konkursów zaliczanych do Letniego Grand Prix wprowadzić nowe zasady, które rzekomo mają wejść na stałe na Mistrzostwa Świata w Lotach od sezonu zimowego 2014/2015. Jak przed każdym konkursem zawodnicy stawali do kwalifikacji. Następnie po nich zostają oni podzieleni na cztery grupy po 12 zawodników, a w lotach po 10 na każdą grupę. Awans do drugiej serii konkursowej uzyska po 6 najlepszych zawodników z każdej z grup. Decydować więc o tym ma zarówno runda kwalifikacyjna jaki i obie serie konkursowe. Warto przypomnieć jak odbywało się to wcześniej. Na początku odbywa się oficjalny trening, do którego każdy związek narciarski ma prawo wystawić 6 zawodników, a następnie kwalifikacje, do których każdy kraj może zgłosić maksymalnie 4 zawodników. Wyjątkiem jest aktualny Mistrz Świata w Lotach, który staruje jako piaty zawodnik swojej reprezentacji. W kwalifikacjach zostaje wyłoniona 40-stka zawodników, która oddała najlepszy lot. Kolejnym etapem jest seria próbna oraz dwie rundy konkursowe, jednakże do lotu w drugiej serii może przystąpić jedynie 30 najlepszych zawodników po pierwszej serii konkursowej. Następnie kolejnego dnia przeprowadzane są kolejne dwie serie konkursowe do których przystępują zawodnicy biorący udział w drugiej serii konkursowej pierwszego dnia (najlepsza 30-stka). Mistrzem Świata w Lotach zostaje zawodnik, który po 4 seriach konkursowych zajmuje pierwsze miejsce i uzyskuje najwyższą liczbę punktów. Czy ten system przeprowadzania Mistrzostw Świata był na tyle zły, żeby go zmieniać? Jak dla mnie był on naprawdę jasny i przejrzysty. Po przeprowadzeniu 3 konkursów LGP w nowym systemie Walter Hofer postanowił zastopować: “Zebraliśmy wystarczającą ilość danych, aby mieć co omawiać z radą FIS, dlatego też wracamy do starych zasad na kolejne konkursy w Hakubie oraz w Ałmatach. Da to nam czas na wprowadzenie ewentualnych niezbędnych poprawek przed kolejnymi zawodami”. Miałam przyjemność oglądania na żywo zawodów w Wiśle, gdzie system ten został wykorzystany po raz pierwszy. W czasie kwalifikacji wszystko było ładnie pięknie (no może po za pogodą), ale już podczas pierwszej serii konkursowej pomyślałam sobie: Matko! Czarna Magia! Niech jakiś kompetentny człowiek mi to wszystko wyjaśni!!! Jestem osobą, która ze skokami narciarskimi spędziła ponad połowę swojego życia i znam wszystkie zasady na pamięć, ale tego połapać nie mogłam. Jak musieli czuć się kibice, którzy nie interesują się aż tak bardzo skokami narciarskimi jak ja? Czułam się co najmniej dziwnie i do dziś zadaję sobie pytanie: Dlaczego?

Moim zdaniem nowy system to wielka klapa. Zaznaczam, że to jest moje zdanie, zdanie jednostki, ludzika który kocha skoki narciarskie z przed kilku lat, bez ulepszeń. Po rozegraniu trzech konkursów postanowiono od tego odstąpić. Brawo za decyzję, za decyzję w końcu pozytywną dla kibiców. Chcemy przejrzystości w zawodach. Bo czy nie lepiej ogląda się skoki, czy loty gdzie wszystko jest logiczne, czytelne, zrozumiałe i jednoznaczne?

Mateusz Król
Obserwuj

1 thought on “Nowy system na MŚwL: dobry pomysł czy wielka klapa?

  1. Skoki oglądam od małego i tak jak Ty znam praktycznie wszystkie zasady. Kiedyś to była przyjemność – siadaliśmy całą rodziną przed telewizorem i z przyjemnością oglądaliśmy skoki. Odkąd wprowadzili punkty za wiatr i belkę muszę przynieść sobie jeszcze laptopa i włączyć relacje, która pokazuje mi wszystkie punkty, które dostaje zawodnik. Dzięki temu w jakimś stopniu mogę przewidzieć, które miejsce zajmie skoczek. A teraz? Te zasady już w ogóle nie będą przejrzyste. Poza tym próbują wprowadzić te zasady żeby było bardziej sprawiedliwie tak? To po co ten podział na grupy? Przecież na pewno będą przypadki gdy zawodnik w jednej grupie nie przejdzie a gdyby był w innej wszedłby bez problemu do serii finałowej. Zresztą tak jak jest podczas TCS.
    I jeszcze jednej rzeczy nie rozumiem. Czy w takim razie jeśli wprowadzą nowe zasady to faktycznie do MŚwL będą zaliczane tylko te 3 serie ( kwalifikacje i dwie serie) ? Wcześniej Mistrza wyłaniano po 4 seriach a teraz miałoby być tylko po 3? Gdzie ta większa sprawiedliwość?

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.