Noworoczne wyzwania polskich biegaczy. “To moje być albo nie być”

Michał Skowron, fot. Tomasz Ustupski (zdjęcie ze strony PZN)

Biegacze mają za sobą pierwszą część sezonu 2020/2021. O odczucia związane z dotychczasowym przebiegiem zimy oraz plany na kolejne tygodnie zapytaliśmy podopiecznych Lukasa Bauera. Dawid Damian, Michał Skowron oraz Kacper Antolec m.in. skomentowali swoję ostatnich startów, ocenili swoją aktualną dyspozycję i odnieśli się do swoich założeń oraz celów.

Michał Skowron, fot. PZN

Pozytywne pierwsze wrażania

Za nami pierwsze tygodnie zmagań biegaczy narciarskich w sezonie 2020/2021. Reprezentantów polskiej kadry narodowej mogliśmy już śledzić w rywalizacji na różnych szczeblach. Podopieczni Lukasa Bauera startowali bowiem w zawodach Pucharu Świata, Alpen Cup i Slavic Cup. O początek tej zimy zapytaliśmy samych zainteresowanych.

Szansę debiutu w zawodach najwyższej rangi otrzymał Kacper Antolec, który wystartował w Ruce oraz Davos. 24-latek zdradził nam swoje odczucia oraz wnioski, które wyciągnął po startach w Finlandii i Szwajcarii.

– Pierwsza część sezonu to debiut w Pucharze Świata oraz zdobycie najlepszych FIS punktów w życiu. Mogę jedynie być zadowolony. Spełniłem jedno ze swoich marzeń, teraz czas na kolejne – mówi Kacper Antolec.  – Myślę, że to był całkiem dobry początek. Udało mi się wywalczyć najlepsze punkty FIS i poprawić ich średnią. Wiadomo, w niektórych biegach pojawiły się jakieś potknięcia i nie wyszło wszystko tak jak powinno. W stosunku do zeszłej zimy pierwsza część sezonu zdecydowanie na plus – przyznaje z kolei Dawid Damian.

– Puchar Świata to już najwyższa liga, więc poziom jest bardzo wysoki. Moje odczucia? Świat jest bardzo szybki, ale chcę go dogonić. Trasy pucharowe są bardzo ciężkie i różnią się od tych, na których dotychczas startowałem. Tak naprawdę zbieram doświadczenie, żeby móc je wykorzystać w przyszłości. Na każdym ze startów walczyłem z samym sobą i myślę, że najlepszy bieg w PŚ dopiero nadejdzie – stwierdził Antolec.

Najmłodszy z zawodników kadry narodowej Dawid Damian także zadebiutował w tym sezonie w pucharowych zmaganiach. 20-letni biegacz otrzymał swoją szansę w Davos. – Debiut w Pucharze Świata mogę zaliczyć do udanych. Miejscowo nie wyglądało to rewelacyjnie, ale na pewno było to dla mnie całkiem nowe doświadczenie. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale jestem dobrej myśli – zapewnił.

Nie tylko Puchar Świata

Antolec i Damian bardzo dobrze spisali się podczas rywalizacji z cyklu Slavic Cup w Zakopanem. Szczególnie dobrze wypadli w biegu na 15 kilometrów techniką dowolną – Kacper zajął szóste, a Dawid siódme miejsce. Czy to był przełom dla tego pierwszego? – Chyba ciężko mówić o przełomie w karierze na samym początku sezonu? Uważam, że był to dobry bieg, zdobyłem super FIS punkty. Czy był to przełomowy bieg – można będzie ocenić po sezonie – rzekł.

Czy z kolei dla Dawida to czas najlepszej formy w karierze? Gdzie zrobił największe postępy? – Faktycznie w tym momencie jestem w dobrej dyspozycji. Myślę jednak, że nie można jeszcze mówić o formie. Głównymi zawodami w tym sezonie są mistrzostwa świata i to na tym się skupiamy – przyznał reprezentant Polski. – Względem zeszłego sezonu poprawiliśmy naprawdę dużo. Wydaje mi się, że to w technice zrobiliśmy największy postęp – kontynuował.

– Ja, jak i trener, byłem zadowolony z tego wyniku. Wiedziałem, że stać mnie na dobry bieg, ale zrobienie życiowych punktów po słabszym występie dzień wcześniej zdecydowanie należy do przyjemnych rzeczy – oceniał starty w Polsce Dawid Damian.

– Po zobaczeniu wyników byłem ogromnie zadowolony z FIS punktów i tego, że jestem liderem Slavic Cup. Dało mi to możliwość startu w Tour de Ski. Jestem bardzo zadowolony, że będę mógł znowu łapać doświadczenie w Pucharze Świata i dalej startować. Zima w tym roku nie rozpieszcza. Dodatkowo pandemia ogranicza możliwość startów. Jestem dumny, iż wywalczyłem sobie miejsce na tour – zaznaczył Antolec.

Skowron miał wyższe oczekiwania

Inaczej to wygląda w przypadku Michała Skowrona. Jak w jego opinii wypadł początek sezonu? – Źle. Nic więcej w sumie dodać nie mogę. Miałem jeden dobry bieg na nieoficjalnym sprawdzianie w Rovaniemi przed Pucharem Świata w Ruce. Później było coraz gorzej – przyznał Michał. 22-letni biegacz za cel obrał sobie właśnie start w inauguracyjnych zawodów w fińskiej miejscowości. Niestety, nie otrzymał on powołania.

–  Tak, to był mój cel, ale warunkiem były dobre biegi w Rovaniemi. Dobrze pobiegłem raz, w rywalizacji klasykiem. W łyżwie natomiast już nie byłem tak dobry jak dzień wcześniej, przez co przegrałem rywalizację o miejsce na Puchar Świata. Byłem zawiedziony, ale też wiedziałem, z jakiego powodu nie zostałem powołany. Nie miałem żadnego żalu do nikogo, bo każdy z piątki, która startowała w Ruce, na ten start zasłużył – zaznaczył reprezentant biało-czerwonych.

Zawodnik klubu AZS-AWF Katowice nie notował takich wyników jak wyżej wspomniani biegacze, choć, jak zapewnia, w przygotowaniach nie było problemów. – Nie zabrakło niczego. Wszystko było tak, jak być powinno, a nawet lepiej niż bym się spodziewał. Przetrwałem trudny okres jesienny, w którym często w poprzednich latach łapałem choroby. Później zabrakło jedynie wyników. Teraz skupiam się na odpoczynku. Fizycznym i psychicznym – skomentował swoją sytuację Michał.

W porównaniu swojej dyspozycji z poprzedniego sezonu a obecnej zimy Skowron nie ukrywa, że to w tamtym roku wyglądał znacznie lepiej. Warto docenić fakt, iż on wraz z trenerem w tym momencie pracują nad tym, aby powrócić do odpowiedniej dyspozycji. Nie ma uciekania od problemów. Jest za to szukanie najbardziej właściwego rozwiązania.

– W poprzednim sezonie byłem zdecydowanie lepszy i nie potrzeba do tego większych analiz. Razem z trenerem dociekaliśmy, co może być powodem tak słabego początku sezonu i doszliśmy do pewnych wniosków. Cały czas jesteśmy w stałym kontakcie. Odszedłem trochę od planu treningowego, który realizujemy jako grupa, żeby odświeżyć się psychicznie i wrócić do normy – mówił w rozmowie z nami.

Cele na dalszą część sezonu

– Na pewno w dalszym ciągu nie odpuszczam. Będę przygotowywał się do Mistrzostw Polski Seniorów w Zakopanem. To moje “być albo nie być” na mistrzostwach świata u-23 – zapowiedział Michał Skowron.

– Tegoroczny sezon jest dla nas naprawdę ciężki. Ze względu na pandemię nie jesteśmy w stanie wybiegać do przodu o tych kilka tygodni. Jednak wiem, że już na początku stycznia zaczynamy kolejne zgrupowanie w Zakopanem, gdzie również odbędą się zawody Pucharu Polski (6-7 stycznia) – powiedział Dawid Damian. – Nie lubię rozmawiać o swoich celach. Jeśli jednak ktoś zna kalendarz startów na ten sezon, to łatwo jest się domyślić – zakończył Antolec.

Źródło: informacja własna

Obserwuj