Nowe metody treningowe Finów

Aino+Kaisa+Saarinen+Kerttu+Niskanen+Cross+M1iPiXjP739l
fot.:zimbio.com

Fińscy biegacze narciarscy zaskoczyli nowymi metodami treningowymi swoją konkurencje. W trakcie zgrupowania kadry na lodowcu w Van Senales zawodnicy trenowali w… maskach tlenowych. 

Czy to nowa, innowacyjna metoda treningu? Od dzisiaj to pytanie zadają sobie wszyscy dziennikarze sportowi oraz konkurenci Finów w biegach narciarskich. Na opublikowanych zdjęciach, zawodnicy trenują z butlami tlenowymi i maskami, wyglądając przy tym jak bohaterowie popularnej sagi “Star Wars”. Dziennikarze fińscy uważają, że to spektakularny pokaz siły ich kraju, aczkolwiek zaznaczają, że nikt nie wie jak te treningi wpłyną na przygotowanie kadry.

Biegacz Matti Jylhae, powiedział w wywiadzie, że to część planu przygotowawczego do mistrzostw świata w Lahti – To nowy fiński projekt. Jest częścią przygotowań nie tylko do nadchodzącego sezonu, lecz też do przyszłego, w którym odbędą się narciarskie mistrzostwa świata w Lahti.

Kadra Finlandii nie chce powiedzieć, na czym ma polegać ich innowacyjny projekt. Ville Westerinen – główny fizjolog reprezentacji dla stacji NRK jednak uchylił rąbka tajemnicy – dostarczanie tlenu w rozrzedzonym powietrzu umożliwia szybsze bieganie na lodowcu: w takim samym tempie jak na terenach nizinnych – przyznaje.

Co na to konkurencja? 

– Używanie dodatkowego tlenu na wysokości 2700 metrów jest co najmniej dziwne, ponieważ trenujemy tutaj po to, aby zwiększyć wydolność potrzebną później na niższych wysokościach. Jeśli jednak oni to robią, coś musi być na rzeczy – tak sprawę skomentował kierownik reprezentacji Szwecji Tord Grip.

W podobnym tonie wypowiada się trener reprezentacji Norwegii w biathlonie Morten Aa Djupvik. – Widziałem ich, lecz zupełnie nie rozumiem tego co robią, ponieważ celem treningów na wysokości jest stymulowanie produkcji czerwonych krwinek później w normalnych warunkach. Fiński projekt wygląda na bardziej wizualny niż praktyczny – ocenia.

Czy treningi z butlami i maskami tlenowymi przyniosą Finom efekty? Przekonamy się już o tym za 34 dni!

Źródło: sport.interia.pl

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.