Nowakowska- Ziemniak o medalach MŚ i trudnych momentach

fot. sport.pl
fot. sport.pl

Polska biathlonistka Weronika Nowakowska- Ziemniak została bohaterką niedawnych MŚ w Kontiolahti, na których zdobyła dla naszego kraju aż dwa medale- srebrny w sprincie i brązowy w biegu pościgowym.

Dwukrotna medalista długo nie mogła uwierzyć w to co się wydarzyło na MŚ w Kontiolahti – Pierwszy taki moment nastąpił chyba w czasie przywitania w moim rodzinnym mieście, kiedy zobaczyłam ile ludzi przyszło mnie powitać i jakie emocje wzbudziły moje sukcesy. To tak naprawdę był ten moment, w którym poczułam co się wydarzyło- powiedziała medalistka. – Myślę, że każdy sportowiec czeka na taki moment w swojej karierze, sam fakt zdobycia medali i wszystko to co się wydarzyło, ale też wspomnienia, jaką drogę trzeba było przeżyć, żeby te medale zdobyć powodował, iż trudno było zasnąć przez tak ogromny natłok myśli i emocji – przyznała.

Sama przyznaje, że medal mistrzostw świata jest czymś co cieszy cały naród ze względu również na to iż tej zimy nie było ich zbyt wiele i cieszy się że ludzie doceniają wysiłek w jaki to włożyła. – Wszystko to jest bardzo miłe i przyjemne, że ludzie podzielają moja radość i cieszą się moim sukcesem i to jest wspaniałe ze nie jestem w tym wszystkim sama . w pewnym sensie czuje się w obowiązku mówienia w tej chwili o biathlonie przede wszystkim nie chodzi tylko o wzrost popularności mojej własnej osoby ale przede wszystkim biathlonu i sportu- mówi Nowakowska- Ziemniak.

Biathlonistka w wywiadzie przyznała, że szanse na medale mistrzostw świata czy igrzysk olimpijskich miała już od dawna – Mój poziom sportowy już dawno pozwalał mi stawać na podium PŚ i zdobywać medale na największych imprezach, sądzę, że miałam blokadę psychiczną. Zaczęło się to od Vancouver, kiedy w czasie ostatniego pobytu na strzelnicy spudłowałam i zajęłam dopiero 5. miejsce, ocierając się o medal. Nie pudłując byłabym co najmniej druga i wtedy chyba zaczął się strach przed strzelaniem. Takie błędy popełniałam wielokrotnie, włożyłam dużo pracy nad redukcją stresu, relaksacją oraz znoszeniem presji.

Dwukrotna medalistka już wielokrotnie myślała o zakończeniu kariery – Myśli o zakończeniu kariery miałam już kilkakrotnie, jednak trener i moi przyjaciele namówili mnie do tego żeby spróbować i tak sobie też obiecałam rok może dwa i z tego się bardzo cieszę. Nie podjęłam jednak jeszcze decyzji, czy będę startowała w igrzyskach olimpijskich w PyeongChang.

Źródło: sport.wp.pl

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.