Norwescy mistrzowie stworzyli własny zespół

fot. Irek Trawka

fot. Irek Trawka

Utytułowani biegacze narciarscy z Norwegii – Martin Johnsrud Sundby i Niklas Dyrhaug – po tym jak nie dostali się do norweskiej drużyny narodowej założyli prywatny zespół narciarski, w którym mają przygotować się do najbliższych zimowych igrzysk olimpijskich.  

Dla chcącego nic trudnego! W myśl tej zasady przygotowania do kolejnego sezonu postanowili rozpocząć trzykrotny zwycięzca Pucharu Świata w biegach narciarskich, Martin Johnsrud Sundby, oraz jego kolega z reprezentacji, trzykrotny medalista mistrzostw świata, Niklas Dyrhaug. Panowie – po tym jak nie dostali się do norweskiej drużyny narodowej – sami znaleźli sponsorów i założyli własny zespół narciarski Team Eidissen/BN Bank.

Głównym finansującym całe przedsięwzięcie jest pochodzący z Norwegii przedsiębiorca, Benn Eidissen, który na wspomniany cel przeznaczył 3 miliony koron norweskich (około 280 tysięcy euro). Stanowiło to połowę dwuletniego budżetu zespołu. Pozostała kwota wniesiona została przez czterech innych inwestorów, spośród których jeden – a mianowicie BN Bank – stał się sponsorem tytularnym. Finansowanie obejmuje między innymi koszty usług serwismenów, trenera oraz zapewnienia rozwoju młodszego brata Syndby’ego – Sondre.

Mimo faktu, iż Sundby ma na swoim koncie znacznie więcej sportowych osiągnięć niż Dyrhaug, dzięki decyzji Martina finansowanie zostało podzielone w równy sposób. – Z mojej strony nie było cienia wątpliwości, że razem w to wchodzimy, obaj stawiamy wszystko na jedną kartę i obaj ponosimy takie samo ryzyko. Warunkiem, abyśmy czuli się w ten sposób, jest dzielenie się wszystkim po równo. To będzie kluczem do naszego sukcesu – powiedział cytowany przez skisport.ru, Martin Johnsrud Sundby.

Taką postawą 36-letni zawodnik urodzony w Oslo zyskał uznanie Benna Eidissena, który poczynaniom obu biegaczy przygląda się już od pewnego czasu. – To cały Martin. Temat, że ich role będą różne, nigdy nie został poruszony. Niklas i Martin to niesamowici ludzie. Naprawdę wierzę w ich samych, a także ich doświadczenie i motywację – stwierdził Eidissen.

Panowie nie kryją ogromnej radości z faktu, iż powołali do życia nowy team narciarski. – Jesteśmy bardzo dumni, że udało nam się stworzyć zespół w tak trudnym okresie. Mamy wielkie ambicje. Patrzę dalej niż tylko na najbliższy sezon. Budowanie zespołu stało się rodzajem nowej iskry. Wczoraj wymyśliliśmy logo (…). Mam żelazną motywację i naprawdę chcę odnieść sukces – nie ukrywa Martin Johnsrud Sundby. W organizacji wspólnych treningów (jeszcze przed założeniem teamu) biegaczom nie przeszkadzał fakt, iż mieszkają oni w różnych rejonach Norwegii – Sundby w Oslo, a Dyrhaug w Trondheim. Czy zatem cokolwiek będzie w stanie stanąć im na przeszkodzie w drodze po kolejne sukcesy, które w ostatnich latach nie były jednak ich częstym udziałem? O tym przekonamy się już niebawem.

Źródło: skisport.ru