Norwegowie mogą odetchnąć. Pieniądze nadchodzą. “Wielka ulga”

fot. Bobo

Norweska federacja narciarska przekazała dobre wieści. Działacze odpowiedzialni za skoki w tym kraju porozumieli się ze sponsorem. – To wielka ulga – jasno stwierdził dyrektor sportowy Clas Braathen.

fot. Bobo

Norweskie skoki narciarskie w ostatnich miesiącach stały pod finansową ścianą. Działacze nie ukrywali, że dyscyplina ma problemy z pieniędzmi. Na tym zdążyli ucierpieć już sami zawodnicy, bowiem w sezonie 2020/2021 powołano tylko jedną kadrę narodową. Minionej zimy grupa treningowa B wróciła, jednak problemy z finansami pozostały. Wydaje się, że teraz może się to zmienić.

Okazuje się, że Norwegowie znaleźli sponsora. W poniedziałek agencja ubezpieczeniowa Help podpisała kontrakt obejmujący trzy lata. Współpraca będzie więc trwać minimum do mistrzostw globu w Trondheim w 2025 roku. To co jest istotne, sponsor będzie wspierać zarówno mężczyzn jak i kobiety. – Nie sprzedajemy osobno kobiet i mężczyzn. Jesteśmy jednym zespołem – powiedział dyrektor sportowy reprezentacji Norwegii Clas Brede Braathen, którego konflikt z federacją wpłynął na blokadę środków przyznawanych dyscyplinie.

Koniec kłopotów

Działacz podkreślił, że to niezwykle istotny moment dla skoków w jego kraju. Powiedział jednak, że trzeba spokojnie do tej kwestii podchodzić. – To wielka ulga. Ta umowa pozytywnie wpłynie na funkcjonowanie dyscypliny. Ale jednocześnie jesteśmy świadomi, że przywrócenie naszego poziomu komercyjnego zajmie dużo czasu. Podchodzimy do tego z pokorą, jednocześnie ciesząc się z umowy – odrzekł w rozmowie z vg.no Braathen.

Wspomniany portal vg.no nieoficjalnie poinformował, że norweska federacja może zawrzeć kolejny kontrakt, tym razem z jeszcze większym sponsorem. Działacze dążą do zbudowania budżetu na poziomie 22,5-25 mln koron norweskich.

Źródło: vg.no