Niespełniony szwajcarski talent kończy karierę

fot. Andrea Miola ©

Szwajcarska 27-letnia alpejka po ponad 7 latach postanowiła pożegnać się z Pucharem Świata i w ogóle z wyczynowym narciarstwem. Rahel Kopp, bo o niej mowa, podjęła decyzję, że sezon 2020/2021 był jej ostatnim w karierze. Zawodniczka przyznała, że nie jest już zdolna, aby rywalizować na 100%, co skłoniło ją do tego kroku. 

fot. Andrea Miola ©

Rahel Kopp to zawodniczka, z którą niegdyś wiązano całkiem spore nadzieje. Z mistrzostw świata juniorek w 2015 roku przywiozła dwa medale. Złoto wywalczyła za kombinację, a brązowy medal za supergigant. W czasach juniorskich nie stroniła od żadnej konkurencji. Swoją przygodę z Pucharem Świata rozpoczęła w październiku 2013 roku w Sölden, startując w gigancie. Później oglądaliśmy ją głównie w slalomach i gigantach Pucharu Świata, jednak od sezonu 2015/2016 zaczęła coraz częściej pokazywać się w konkurencjach szybkościowych i pod koniec jej kariery to właśnie w zjeździe i supergigancie startowała najczęściej.

W sumie wystartowała ona w 80 zawodach Pucharu Świata, lecz ani razu nie udało jej się stanąć na podium. Najlepsze wyniki osiągała w kombinacji, a w 2019 roku w Crans Montanie zajęła czwarte miejsce.

O swojej decyzji Szwajcarka poinformowała wczoraj poprzez media społecznościowe. – Popłynęło wiele łez, ale głównie dlatego, że emocje, których mogłam doświadczyć przez ostatnie 10 lat, są ogromne. To duża zmiana w moim życiu i podjęcie tego kroku wymagało dużo odwagi – napisała Kopp.

Nie zabrakło oczywiście podziękowań dla osób, które wpierały ją przez całą karierę. Była już zawodniczka w lipcu zamierza ukończyć studia licencjackie na kierunku biznesowym z czym być może zwiąże swoje kolejne wyzwania.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Rahel Kopp (@rahelkopp)

Źródło: instagram.com/rahelkopp