Niesamowite próby polskich talentów. “Ma to coś do skakania”

Screen - TVP Sport

Tymoteusz Cienciała i Kacper Tomasiak, młodzi reprezentanci Polski w skokach narciarskich, podczas jesiennych treningów oddawali dalekie próby za rozmiar obiektów. Skoki biało-czerwonych talentów skomplementował w rozmowie z TVP Sport trener Sławomir Hankus.

Screen – TVP Sport

“Ma to coś do skakania”

Tymoteusz Cienciała to zawodnik okrzyknięty już kilka lat temu wyjątkowym talentem, “złotym dzieckiem polskich skoków”. Przyczyniły się do tego między innymi cztery z rzędu triumfy w klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni Dzieci. Podczas rozgrywanych w połowie października mistrzostw Polski niespełna czternastoletni skoczek zajął 39. miejsce.

Już po krajowym czempionacie, podczas jednego z treningów na obiekcie Skalite w Szczyrku, Cienciała uzyskał 114 metrów. To zaledwie dwa metry mniej od rekordu skoczni (116 m), który został ustanowiony przez Krzysztofa Leję. Wymiary obiektu to K95 i HS104. – Wytworzył się wokół niego medialny szum, ale Tymek rozwija się bardzo fajnie i ma to coś do skakania – mówił o Cienciale trener Sławomir Hankus, cytowany przez portal sport.tvp.pl.

Próba czternastolatka zakończyła się podpórką, ale osiągnięta odległość może świadczyć o jego potencjale. – Tymek na razie musi szlifować formę w Orlen Cup. Jest młodziutki. To rocznik 2008 więc ma czas jeszcze walczyć wyżej, poza tym rocznikowo nie jest jeszcze dopuszczany wyżej – dodawał trener.

“Nie jest poza zasięgiem”

Rok starszy od Cienciały jest Kacper Tomasiak. Piętnastolatek także popisał się w ostatnim czasie wyjątkowo długim skokiem. Podczas odbywającego się obecnie w Planicy zgrupowania SMS Szczyrk Tomasiak zdecydowanie przekroczył rozmiar skoczni, wynoszący 102 metry. – Osiągnął 108-109 metrów. Niestety nie wylądował poprawnie. W tym skoku był potencjał nawet na 110 metrów, ale na koniec Kacper się rozluźnił – relacjonował Hankus.

Tomasiak dobrze poradził sobie także podczas październikowych mistrzostw Polski. Wówczas zajął 18. miejsce. – To zawodnik, który rozwija się i rozkręca bardzo fajnie. Jeśli będzie w dobrej dyspozycji, to myślę że regularne punkty FIS Cup są w jego zasięgu, a kto wie może załapie się na jakiś konkurs Pucharu Kontynentalnego. Na pewno stać go na to, dodatkowo świetnie by było, gdyby zakwalifikował się na mistrzostwa świata juniorów, co też nie jest poza zasięgiem – podkreślał szkoleniowiec.

Źródło: sport.tvp.pl