Nie wszyscy biathloniści chcą się szczepić

(fot. ski-nordique.net)

Rosyjscy biathloniści w pocie czoła przygotowują się do Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Szef tamtejszej federacji potwierdził, że jego sportowcy są w trakcie przyjmowania szczepionek przeciwko Covid-19. Jak się jednak okazuje, nie wszyscy chcą przyjąć antidotum na groźnego wirusa.

(fot. ski-nordique.net)

Szczepienia przeciw koronawirusowi wśród sportowców to ważna kwestia. Przekonali się o tym uczestnicy Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Gdyby nie antidotum, igrzyska mogłyby się nie odbyć. A tak, przy zachowaniu pewnych ograniczeń, atleci mogą walczyć o medale. Podobnej sytuacji podczas zimowej edycji tej imprezy w Pekinie spodziewa się prezydent Rosyjskiej Unii Biathlonowej Wiktor Majgurow.

– Nie sądzę, aby wiele się zmieniło w ciągu pół roku – przyznał Majgurow. Dodaje przy tym, że niektóre zasady są jego zdaniem bardzo dobre. – Myślę, że MKOl i Pekiński Komitet Organizacyjny zapożyczą pewne doświadczenie z Igrzysk Olimpijskich w Tokio – myśli działacz.

W związku z sytuacją pandemiczną, Rosjanie zaproponowali szczepienia na koronawirusa swoim sportowcom oraz działaczom. To łącznie 90 osób ze wszystkich kadr narodowych. – Spośród nich około 10-15 otrzymało już dwie dawki. Ponad 50 osób otrzymało po jednej dawca, ale zgodnie z zasadami za trzy tygodnie podadzą się drugiej – tłumaczy prezes.

Majgurow wskazuje też, że około 2 procent osób ze związku czeka, aż minie okres po ozdrowieniu. Kolejne 2 procent sportowców i działaczy stwierdziło, że nie będzie się poddawało szczepieniu. – Nikogo nie zmuszamy – podkreślił Wiktor Majgurow.

 Źródło: Skisport.ru

Mateusz Król
Obserwuj