Nico Polychronidis: Będę skakał tak długo jak to możliwe

fot. berkutschi.com
fot. berkutschi.com

Nico Polychronidis jest jedynym Grekiem występującym w zawodach skoków narciarskich. Urodził się w Niemczech w 1989 roku. Od 2004 roku startował w zawodach rangi FIS dla Niemieckiego Związku Narciarskiego. Podczas FIS Team Tour 2013 dla swojego ojca (Greka) postanowił reprezentować Grecję na MŚ w 2013 i 2015 roku oraz na Igrzyskach Olimpijskich w Sochi. Jego najlepszym wynikiem do tej pory jest 38. miejsce w konkursie PŚ w Sapporo (2014).

Tak jak inni zawodnicy Nico Polychronidis również przygotowuje się do sezonu. – Jestem obecnie w Oberstdorfie, gdzie treningi zacząłem już kilka tygodni temu. Uprawiam sport i jednocześnie studiuję, dlatego nie byłem w stanie zrobić zbyt wiele podczas sezonu zimowego jak i letniego. W tej chwili nie mam tyle czasu na skoki ile bym chciał – przyznaje zawodnik. Zapytany o to co zamierza robić dalej, oznajmia, że chciałby nadal kontynuować karierę. – Z Greckim Związkiem Narciarskim mogę planować sezon tylko rok na przód. Sytuacja jest bardzo ciężka i nie łatwo jest organizować wszystko samemu. Mój kalendarz zawodów zależy od budżetu jaki otrzymam, a nie od mojej dyspozycji. Staram się wybierać zawody, które są stosunkowo blisko. Związek podopisuje wtedy wszystkie potrzebne dokumenty, następnie muszę zorganizować trenera, hotel i dowiedzieć się, kiedy są spotkania kapitanów drużyn. Jestem jednoosobowym teamem – opowiada.

W Grecji nie ma skoczni narciarskich, dlatego też dużym zaskoczeniem dla wielu kibiców było obserwowanie zawodnika reprezentującego te barwy. Na tę dyscyplinę sportową nie są zatem przeznaczane duże pieniądze. – Na początku związek cieszył się z faktu, że miał skoczka narciarskiego. Ale kiedy przyszło do finansowania i wsparcia mnie nagle nikt nie czuł się za to odpowiedzialny. Skoki narciarskie są bardzo drogim hobby, a pieniądze, które proponuje mi Związek starcza ledwo na dwa weekendy konkursów – przyznaje Polychronidis. Grek zapytany o to jak traktowany jest przez innych zawodników przyznaje, że nie ma wielu znajomych jednak będąc w kadrze B i C jeszcze w Niemieckim Związku Narciarskim zaprzyjaźnił się z Markusem Eisenbichlerem. – Moje występy ostatniej zimy nie sprawiają bym był traktowany poważnie. Dla mnie jednak ważniejsze jest traktowanie poważnie samego siebie i tego co robię – oznajmił.

Polychronidis przyznaje, że jedynym powodem kontynuowania kariery jest to, iż bardzo lubi skoki narciarskie i kocha zawody. Jednak nie wychodzi zbyt daleko w przyszłość i nie wie czy uda mu się wystąpić w kolejnych Igrzyskach Olimpijskich. Obecnie najważniejszą informacją jest, iż Grecki Związek Narciarski potwierdził jego miejsce w Mistrzostwach Świata. – Będę skakał tak długo jak to możliwe – zakończył.

Źródło: fis-ski.com/ informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: