[NASZ WYWIAD] Mathilde Petitjean: “Biegi narciarskie są drogim sportem”

Nie reprezentuje Norwegii, Finlandii, Szwecji, Niemiec, USA, Szwajcarii czy nawet Kanady… Mathilde Petitjean jest bardzo ambitną biegaczką narciarską, która występuje pod flagą Togo. W rozmowie z nami opowiedziała o przygotowaniach, wielu trudnościach, z którymi musi się mierzyć oraz o planach i celach na kolejny sezon Pucharu Świata.

Mateusz Wasiewski: Może na początek… Jak się masz przed następnym, zimowym sezonem?

Mathilde Petitjean: Wszystko w porządku, dziękuję, ale szczerze jestem trochę przestraszona kolejnym sezonem. Miałam problemy finansowe – to rok bez stypendium, które normalnie pomagało mi w przygotowaniach i startach, więc może nie będę mogła wziąć udziału we wszystkich zawodach, w których chciałam tej zimy… Biegi narciarskie są drogim sportem, jeśli nie jesteś wielką gwiazdą.

M.W: Jaki minęły przygotowania do sezonu, który się zbliża? Czujesz, że dałaś z siebie wszystko czy wystąpiły jakieś problemy?

M.P: Obecnie treningi idą dobrze, chociaż dużo trenowałam sama, bez koleżanek z teamu. To z powodu problemów finansowych. Wrócić do Kanady z moją drużyną było niemożliwe, więc wybrałam treningi w mojej miejscowości. Aby skupić się na byciu konkurencyjnym, odbyłam treningi lekkoatletyczne tego lata (800 m). To moja druga pasja po biegach narciarskich. Pomaga mi to w polepszaniu moich sprinterskich umiejętności oraz oczekiwaniu na śnieg. Teraz zbliża się sezon biegowy, więc jestem bardzo podekscytowana.


M.W: Gdzie trenowałaś? Kiedy miałaś pierwszą styczność ze śniegiem?

M.P: Trenuję w Alpach, bo mieszkam tutaj od kiedy byłam czterolatką. Mam różne miejsca treningowe, tj. La Féclaz, Annecy czy Les Glières, gdzie miałam pierwszy kontakt ze śniegiem w wieku siedmiu lat.

M.W: Jakie są Twoje cele na następny sezon? Masz jakieś szczególne wyniki w głowie czy po prostu dobre starty?

M.P: Moim pierwszym celem jest bycie we wszystkich zawodach sprinterskich w Pucharze Świata <śmiech>. Jak zawsze – dawanie z siebie wszystkiego, w każdym sprincie, jakim będę startować. Awansowanie do najlepszej trzydziestki to mój prawdziwy cel.

M.W: W jakich państwach będziemy mogli Ciebie zobaczyć w Pucharze Świata? Zamierzasz wystartować w Ruce?

M.P: Nie, nie będzie mnie w Ruce, przykro mi. Na ten moment moim priorytetem są mistrzostwa świata w Seefeld oraz finał Pucharu Świata w Quebecku. Reszta sezonu zależy od tego, czy będę miała wystarczającą ilość pieniędzy. Mam nadzieję, że będę mogła wziąć udział w większości różnych zawodów sprinterskich.

M.W: Jak myślisz – kto ma największe szanse na wygranie Pucharu Świata w tym sezonie?

M.P: Hm, dobre pytanie, co roku nowy sportowiec startujący w Pucharze Świata błyszczy wśród najlepszych jak Klaebo w poprzednim roku, więc możemy być zaskoczeni… Ale mam swojego faworyta – Alexa Harvey’a, który jest wielowartościowym biegaczem z dystansowymi i klasycznymi umiejętnościami, więc ma on największe szanse, aby być najlepszym. Wśród kobiet zgaduję, że Charlotte Kalla. Ma bardzo duże możliwości, wie jak się wygrywa.

M.W: Dlaczego wybrałaś biegi narciarskie? Co Ciebie do tego poprowadziło?

M.P: Naprawdę nie wiem. To była szansa. Próbowałam tego w szkole i zakochałam się. Na początku nie byłam dobra, ale bardzo ciężko pracowałam i stawałam się lepsza i lepsza, dopóki nie wygrałam. Jestem zdeterminowaną osobą, która kocha perfekcję, a więc zawsze chciałam ulepszać moje umiejętności i być blisko właśnie perfekcji – biegi narciarskie są trudnym sportem, który zobowiązuje do dużej ilości pracy nad techniką i wytrzymałością, jeśli chcesz być dobry. Tak więc jestem zadowolona z tej części mnie i moje wielkiego apetytu sportowego. Kochałam także i zawsze będę kochać być w środku pustkowia bez żadnych odgłosów z wyjątkiem natury i poślizgu na śniegu – te momenty są moim własnym, kiedy mogę oddychać. Zgaduję, że to dlatego wybrałam biegi narciarskie.

M.W: Kto jest Twoim idolem? To biegacz/biegaczka narciarska?

M.P: Nie mam prawdziwego idola. Wokół mojego życia znajduje się wiele osób, które mają coś, co w nich kocham jak determinacja od mojej mamy, umiejętności szkoleniowe od jednego z kolegów z kanadyjskiego teamu lub pozytywne emocje, które ma w sobie zawsze mój dziadek. Potem zdecydowałam się połączyć to wszystko, aby zostać moim idolem. Dobra strona jest taka, że nadal mam wiele osób do spotkania w moim życiu <śmiech>.

M.W: Na początku biegałaś jako francuska biegaczka narciarska. Dlaczego zmieniłaś to i zdecydowałaś się reprezentować Togo?

M.P: Francuski zespół zrezygnował z juniorskiej grupy, więc moje koleżanki z kadry wraz ze mną nie mogły już być więcej w teamie krajowym. W tym samym czasie Togo zapytało mnie o bieganie pod ich flagą, gdyż nadchodziły igrzyska i chcieli zbudować zespół. Moje czasy we Francji się skończyły i pomyślałam, że to czas na rozpoczęcie czegoś dla mojej afrykańskiej strony i narciarstwo jest najlepszą drogą do wyrażenia siebie – więc powiedziałam tak.




M.W: Co jest najtrudniejszego w Twoim biegowym życiu? Myślę, że ten sport nie jest dobrze znany w Togo. To wyzwanie dla Ciebie?

M.P: Jest tak wiele rzeczy i nie mogę wybrać, ale zgaduję, że trenowanie 11 na 12 miesięcy na cztery miesiące wyścigów lub bieganie na nartorolkach w deszczowe dni <śmiech>, nienawidzę tego. Tak, zdecydowanie nie robię tego dla innych, ale chcę, aby moje państwo było dumne ze mnie, więc zawsze pracuję więcej, aby pokazać im, czym są biegi narciarskie i jaki to dobry sposób, aby porozmawiać o naszym państewku, kiedy jestem na początku międzynarodowych zawodów w biegach narciarskich.

Dziękuję za rozmowę.


[ENG]

Mateusz Wasiewski: Maybe at first… how are you before the next winter season?

Mathilde Petitjean: I’m fine, thanks, but, to be honest, I’m a bit scared about my future season. I have some financial problems… that’s a year without a scholarship for me, which normally helps me to do World cup races so maybe I could not do all the races I wanted this winter… Cross country skiing is an expensive sport when you’re not a big star.

M.W: How about your preperations for the season, which is coming? Are you feeling that you have done your best or you have had any problems?

M.P: Actually trainings are going well even if I worked a lot alone without teammates this year because of my financial problems, be back in Canada with my team (CNEPH) wasn’t possible so I choiced to work at home. But to stay focused on be competitive I did a track and field season (800m) this summer and now the cross country season out of the track is coming soon so I’m super excited. That’s my second passion after cross country skiing. It helps be to increase my sprint skills and waiting the snow.

M.W: Where have you been training? When have you got the first contact with snow?

M.P: Well I’m train in the Alps Mountains, because I have lived here since I was 4 years old. I have different places like la Féclaz, Annecy, les Glières, which is also the first place I have had a contact with snow when I was 7.

M.W: What are your goals for the next season? Have you got some special results in your head oraz just good start?

M.P: Be on all the World Cup sprint stages is my first goal <laugh>. Like always is to give my best in all the sprints I will be starting and get into the top 30, that’s my real goal.

M.W: In what countries will we be able to see you in the World Cup? Are you going to start in Ruka?

M.P: No I wil not be at Ruka sorry. For the moment my priorities will be Seefeld (Austria) for the world championship and Quebec (Canada) for the Word Cup finals. For the rest of the season it depends if I have enough money… But I hope I could do a big part of the different sprint stages.

M.W: What do you think – who has the best changes to win World Cup this season?

M.P: Hum, that’s a good question, every year a new athlete, who starts in the World Cup, shines in the middle of the best athletes like Klaebo last year so we could be surprised… but I have my favorite: Alex Harvey is a polyvalent athlete with distance and classic skills then he has big chances to be the best. And for the girls I guess Charlotte Kalla has all her chances, she knows how to win.

M.W: Why did you choose cross country skiing? What led you?

M.P: I don’t really know in fact. It was a chance. I tried it at school and fell in love. I wasn’t good at start but I worked very hard and I started to get better and better until I won. I’m a determined person and who loves the perfection, then I want always increase my skills and want be close to the perfection. The cross-country skiing is a hard sport who gives you lot of work to do in your technic or in your endurance side if you want to be good. So is satisfied this part of me and my big sport appetite. And I loved and always love be in the middle of nowhere without noises except nature noises and snow glide, those moments are my own moments where I can breathe. I guess it’s why I have choiced cross country skiing.

M.W: Who is your idiol? Is she/he the cross-country skier?

M.P:  I haven’t really idol, I found all around my life there are so many people, who have something I love in them like the determination from my mum, the school skills from one of my Canadian teammate or the positive feeling my grandpa always has, then I decided to bring all that together to become my idol. And the good side is I still have so many people to meet in my life <laugh>.

M.W: At first you were running as French cross country skier. Why did you change it and decide to represent Togo?

M.P: The French team decided to stop the junior French group, so my girl teammates and I wasn’t anymore in the national team. At the same time Togo asked me If I wanted running for them, because Olympics were coming and they wanted to build a team. My French times were done, then I thought it was time to start something for my African side of me, and skiing is my best way to expressing myself so I said yes.

M.W: What is the hardest thing in your cross-country skiing life? I think this sport isn’t well-known in Togo. Is this the challenge for you?

M.P: Woooh, there are so many things that I can’t choose, but I guess it’s to train 11 months on 12 just for 4 months of races. Or maybe do rollerski in rainy days <laugh>, I hate that. Yes totally, I don’t do that for others, but I want my country be proud of me so I always do more works to show them, what is cross country skiing and how it’s a good way to talk about our little country, when I’m at the start of international cross-country skiing races.

Thank you for the interview.

 

Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.