Najważniejsze wieści z kombinacji. O przebudzeniu w Finlandii, skokach i treningach

fot. M. Rudzińska

Kombinacja norweska to bodaj najspokojniejszy ze sportów zimowych. Najmniej skandali, najmniej wydarzeń – słowem stateczność godna podziwu. Ma to swoje plusy i minusy. Niewątpliwym minusem jest to, że w przerwie międzysezonowej możemy naprawdę mówić tu o stanie hibernacji. Niemniej wśród tej łąki niezmąconej ciszy i spokoju znaleźliśmy dla państwa kilka ciekawostek z ostatnich tygodni.

fot. M. Rudzińska

Finlandia odkrywa kombinację na nowo

Finlandia w dawnych czasach była potęgą w kombinacji norweskiej. Tacy zawodnicy jak Hannu Manninen, Anssi Koivuranta, czy Samppa Lajunen elektryzowali swoimi startami publiczność. Niemniej czasy te już dawno minęły (podobnie zresztą jak czasy fińskiej potęgi w skokach narciarskich). Jest jednak jeden zawodnik, który sam dzielnie walczy o honor fińskiej kombinacji i odnosi dalej wielkie sukcesy. To Ilkka Herola, który dzięki wspaniałemu biegowi wywalczył indywidualne srebro podczas ostatnich MŚ w Oberstdorfie. Z wywiadu z trenerem Finów Peterem Kukkonen wynika jasno, iż Ilkka właściwie uratował kombinację dla Finlandii. Ten sukces po czternastu latach był motywatorem dla młodych Finów i Finek, by trenować tę piękną i wymagającą dyscyplinę sportu. Całość wywiadu i kilka ciekawych przemyśleń na temat pandemii (oj, bardzo jest już Kukkonen nią zmęczony) i ambicjach olimpijskich (a sięgają one złota) można przeczytać tutaj.

Frenzel z apetytem na dalsze zwycięstwa

Niemiec Eric Frenzel to chyba największy kombinator ostatnich lat – mimo iż ostatnio znajduje się nieco w cieniu Norwega Jarla Magnusa Riibera. Jego sukcesy jednak przyćmiewają dorobek młodego Norwega. Przypomnijmy, iż Eric na mistrzostwach świata wywalczył siedem złotych (w tym cztery indywidualnie), siedem srebrnych (w tym dwa indywidualnie) i trzy brązowe (jeden indywidualnie) medale. Na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich triumfował trzy razy (w tym dwa razy indywidualnie), był też raz drugi w drużynie i zdobył dwa brązowe medale (pierwszy z kolegami, drugi bez). Pięć razy z rzędu sięgnął po Kryształową Kulę i siedemdziesiąt dziewięć razy stawał na podium PŚ, w tym czterdzieści trzy razy na najwyższym podium. Dorobek zaiste godny szacunku. Frenzel jednak nie ma dość i zapowiada walkę o złoto w Pekinie. Podkreśla, iż mimo tylu sukcesów nie popadł w rutynę. Radzi też młodym sportowcom, żeby nie oczekiwali od razu sukcesów tylko robili swoje i uczyli się. – Ważne jest, by nie dać sobie przeszkadzać, lecz po prostu skupić się na swoim występie – radzi młodzianom mistrz. Całość wywiadu w tym miejscu.

Seniorzy rywalizowali w Autrans

18 lipca w Autrans odbyły się pierwsze zawody z cyklu Samse Summer National Tour 2021 – tradycyjnej letniej rywalizacji we Francji. Kombinacja norweska była mocno obsadzona. Wśród mężczyzn najlepszy okazał się Antoine Gerard przed Maelem Tyrode i Gaelem Blondeau. Wśród pań wygrała Lena Brocard przed Didier Oriane i Justine Mengin. Pełne wyniki można znaleźć tutaj.

A juniorzy w Gibswil

W ramach Helvetia Nordic Trophy 27 czerwca odbyły się rywalizacje w różnych kategoriach juniorskich. Organizatorzy byli chwaleni za świetną organizację. Na starcie stanęło 57. chłopców i dziewczyn, z których być może wyrosną kiedyś czołowi zawodnicy świata. Więcej o zawodach w tym miejscu. A dociekliwi mogą sprawdzić wyniki tutaj.

Austriacy trenowali w Tyrolu

Tymczasem druga ekipa Austriaków urządziła sobie obóz treningowy w Tyrolu. Za bazę posłużyła im doskonale nam znana miejscowość Seefeld, a skakano też w Stams, na Bergisel i Garmisch-Partenkirchen. Pod okiem Thomasa Baumanna i Willego Denifla trenowali głównie zawodnicy startujący w Pucharze Kontynentalnym jak Cristian Deutschl, Dominik Terzer czy Manuel Einkemer, ale też doświadczony (z medalem MŚ w drużynie) Philipp Orter.

źrodła: fis-ski.com, oesv.at, swiss-ski.ch, nordicmag.info