Najnowsze wiadomości. Sensacyjne powroty do skoków i kolejne kadry poznane

Pierwszy tydzień maja przyniósł informację o składach reprezentacji Polski i Niemiec. Do prowadzanie naszych południowych sąsiadów – Czechów po 15 latach wraca Vasja Bajc. Ponad trzy lata trwał rozbrat Thomasa Dietharta z nartami  do skoków, teraz zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni w 2014 ma wznowić treningi w Innsbrucku.

Polskie i niemieckie kadry

W czwartek Polski Związek Narciarski ogłosił składy kadr na najbliższy sezon. Zarówno w grupie prowadzonej przez Michala Doležala jak i Łukasza Kruczka nie doszło do żadnych zmian. W kadrze juniorów do momentu powrotu do zdrowia trenera Zbigniewa Klimowskiego jego obowiązki pełnić będzie Daniel Kwiatkowski.

41 skoczków i 19 skoczkiń liczą niemieckie kadry na sezon 2020/2021. W pierwszej grupie wśród mężczyzn znalazło się miejsce dla wracającego po kontuzji Stephana Leyhe oraz Andreasa Wellingera. Richard Freitag musi się zadowolić powołaniem do grupy Ib. Po raz pierwszy wśród powołanych znalazł się 14- letni syn pierwszego trenera Amadeus Horngacher reprezentujący ojczyznę matki.

Vasja Bajc i powrót do czasów świetności czeskich skoków?

Dwa medale mistrzostw świata 2005, Kryształowa Kula i pamiętne zwycięstwo Turnieju Czterech Skoczni w 2006 roku to dorobek Jakuba Jandy pod wodzą Vasji Bajca. Teraz, po piętnastu latach Słoweniec wraca, aby wyprowadzić czeskie skoki z marazmu. Reprezentacje Turcji, USA kobiet i Węgier prowadził ostatnio 59- letni szkoleniowiec.

Trudne powroty 

Thomas Diethart w listopadzie 2017 roku doznał kontuzji, po której postanowił zakończyć karierę. Trzy i pół roku trwał rozbrat najlepszego skoczka T4S 2014 z skokami narciarskimi. Tyrolczyk spróbuje powrócić do dawnej formy trenując w Innsbrucku.

Z zakończenia ostatniego sezonu wszystkim zapadł najbardziej w pamięć potworny upadek Daniela Andre Tandego. Skoczek z Narviku powrócił już do treningów, ale trener Alexander Stoeckl zauważa, że mistrz świata w lotach z 2018 roku nie wrócił jeszcze do pełnej sprawności.

Kontuzje nie omijają też skoczkiń. Ramona Straub dwa lata po upadku w Oslo postanowiła zakończyć karierę. Eva Pinkelnig po upadku, w którym doznała pęknięcia śledziony z nadzieją spogląda w sezon olimpijski.

Źródło: informacja własna