Najlepsze polskie biegaczki zostały w Polsce przez koronawirusa

fot. M.Rudzińska

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, podczas ostatniego obozu przygotowawczego polskich biegaczek w Finlandii, brakuje Izabeli Marcisz, Moniki Skinder i Weroniki Kalety. Jak wynika z naszych informacji, dwie pierwsze otrzymały pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Kaleta z kolei miała mieć kontakt z osobą zarażoną.

Kadra Martina Bajciciaka i Justyny Kowalczyk jest już w Finlandii. To w tym kraju, tak jak w ostatnich latach, będzie miała miejsce inauguracja Pucharu Świata w biegach narciarskich. Jak poinformował nas Jan Winkiel, niektóre zawodniczki musiały niestety zostać w domu. Powodem uzyskanie przez nich pozytywnych wyników testów na obecność koronawirusa w ich organizmach.

Według naszych informacji zakażone Covid-19 są liderki polskiej kadry biegaczek – Izabela Marcisz oraz Monika Skinder. W Finlandii nie ma też Weroniki Kalety, która miała kontaktować się z osobą zakażoną. Jak się dowiedzieliśmy, 21-latka ma dołączyć do grupy w środę. Sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego uspokaja jednak w kontekście pucharowych startów w Ruce nieobecnych zawodniczek. – Na tę chwilę nie ma zagrożenia, aby zarażeni zawodnicy nie mogli wystartować w inauguracji Pucharu Świata. Są to głównie bezobjawowe przypadki, jedna osoba miała katar, inna jednodniowe osłabienie – mówił w kontekście koronawirusa w kadrze biegaczek i biegaczy.

Puchar Świata w biegach 2020/2021 rozpocznie się 27 listopada. Nie wiadomo, czy polskie biegaczki wystartują w zawodach przedsezonowych. Te w Muonio, gdzie co roku reprezentantki biało-czerwonych testują swoją dyspozycję, zostały odwołane.

Źródło: informacja własna