Najgroźniejsze upadki na skoczni w 2020 roku

fot. youtube.com

Skoki narciarskie to bez wątpienia ekstremalny sport. Zawodnicy oprócz dalekich lotów muszą myśleć o gorszej stronie tej dyscypliny czyli upadkach. Z jednych skoczkowie wychodzą bez szwanku, natomiast u drugich znacznie wpływają one na dalsze losy kariery. W minionym roku byliśmy świadkami i tych i tych. Oto przed wami upadki, które miały miejsce na skoczni w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

fot. youtube.com

Thomas Lacroix

Niestety, są takie upadki na skoczni, które kończą się bardzo tragicznie. Doświadczony Thomas Lacroix w lipcu zaliczył groźny upadek podczas rekreacyjnego skoku i stracił przytomność. Bardzo szybko zorientowano się, że obrażenia są poważne. Były skoczek został przetransportowany samolotem do szpitala w Besancon. Okazało się, że zapadł w śpiączkę, a następnie zmarł. Nieoficjalnie mówi się, że skok został nagrany przez jednego z trenerów. Miał być idealny na progu, ale dalszej jego fazy nie widać. Lacroix miał 40 lat.

Kinga Rajda

Upadki na skoczni w trakcie zawodów potrafią zmrozić krew w żyłach. Wielu kibiców jest zgodnych, że najgorzej wyglądają te, kiedy w trakcie lotu skoczek/skoczkini upada na zeskok. My niedawno – niestety – mieliśmy okazję zobaczyć taki w Wiśle. Choć przyznać trzeba, że Kinga Rajda w powietrzy starała się złagodzić efekty wypadku, to i tak wyglądało to okropnie. Polka runęła na zeskok. W efekcie trafiła do szpitala, gdzie przeszła konkretne badania. Na szczęście nic groźnej jej się nie stało, skończyło się na stłuczeniach i obtarciach. Jeszcze gorzej – podczas tych samych mistrzostw Polski – wyglądał upadek Karola Niemczyka. Zawodnik sam opuścił jednak zeskok.

Stephan Leyhe

Każdy upadek boli i budzi grozę, ale szczególnie uderza wtedy, kiedy zawodnik w formie musi po nim pożegnać się z sezonem. Tak było ze Stephanem Leyhe. Niemiec dobrnął minionej zimy do wybitnej formy i mógł walczyć nawet o zwycięstwo w cyklu Raw Air. Niestety, zaliczył groźny upadek po lądowaniu w Trondheim. Warto zaznaczyć, że poleciał wówczas aż 141,5. Skutki były jednak dramatyczne, bowiem Leyhe nabawił się kontuzji, przez którą nie oglądamy go nawet w tym sezonie.

Franz-Josef Rehrl

Jeśli mówimy o Leyhe, to musimy wspomnieć o austriackim kombinatorze. Franz-Josef Rehrl miał z pewnością nadzieję, że sezon 2020/2021 będzie dla niego co najmniej taki dobry, jak ten 2018/2019. Mogło tak być, gdyby nie upadek podczas zawodów w Ramsau. Na ojczystej ziemi austriacki zawodnik uzyskał niesamowitą odległość 97,5 metra, ale nie był w stanie tego ustać. Zaliczył upadek, po którym próbował wstać. Wydawało się, że misja się powiedzie, jednak nagle poczuł ból w kolanie. Rehrla z miejsca przetransportowano do szpitala w Schladming. Tam po rezonansie magnetycznym stwierdzono zerwanie więzadła krzyżowego przedniego – koniec sezonu.

Eva Pinkelnig

Pozostajemy na austriackim podwórku. Sporego pecha w tym sezonie miała Eva Pinkelnig. Zawodniczka z Austrii w Oberstdorfie zaliczyła upadek, po którym złamała jej się narta (wideo poniżej). Jednak to – o ile można tak powiedzieć – było nic w porównaniu z tym, co stało się jej podczas treningów. Pinkelnig upadła, co spowodowało pęknięcie śledziony. Z ust lekarza płynęły jednak optymistyczne wieści. – Eva reagowała, a jej stan był stabilny po upadku . Operacja zakończyła się sukcesem – mówi Dr Peter Baumgartl.

Poniżej jeszcze kilka upadków, które utkwiły nam w pamięci. Miejmy nadzieję, że w 2021 roku nie będzie wypadków na skoczniach, albo przynajmniej będzie ich mniej i nikomu nie przeszkodzą one w kontynuowaniu sezonu/kariery.

 

Mateusz Król
Obserwuj
%d bloggers like this: